Pik Lenina jest jednym z najbardziej znanych szczytów Azji Centralnej. Jego wysokość to 7134 metrów. Szczyt ten leży w paśmie Gór Zaałajskich w Pamirze, na granicy Kirgistanu i Tadżykistanu. Znany jest też pod nazwą Piku Awicenny. Ten artykuł to przewodnik dla osób planujących wyprawę na Pik Lenina. Obejmuje on planowanie, logistykę, sprzęt i szczegółowy opis drogi na szczyt.
Choć często określany mianem „najłatwiejszego siedmiotysięcznika świata”, jest szczytem wymagającym. Na drodze normalnej nie ma dużych trudności technicznych, ale wysokość, silne wiatry, mróz oraz gwałtowne zmiany pogodowe czynią z tej góry duże wyzwanie. To góra, która wymaga solidnego przygotowania kondycyjnego, umiejętności przetrwania na dużej wysokości i sprawdzonego sprzętu.
Topografia i historia
Pik Lenina był w przeszłości trzecim co do wysokości szczytem ówczesnego Związku Radzieckiego. Wraz z Pikiem Ismoil Somoni (7495 m), Pikiem Pobiedy (7439 m), Pikiem Korżeniewskiej (7105 m) oraz Chan Tengri (7010 m) tworzy prestiżowe trofeum „Śnieżnej Pantery”. Wejście na wszystkich pięć wierzchołków, które obecnie znajdują się w Kirgistanie i Tadżykistanie, to ogromne wyzwanie i prestiżowe wyróżnienie.
Rozległy masyw ma postać grzbietu, wydłużonego w kierunku wschód-zachód, którego przebieg wyznacza granicę kirgisko-tadżycką. Z obu stron Piku Lenina spływają duże lodowce.
Pierwszego wejścia dokonała ekspedycja niemiecko-radziecka 25 września 1928 roku, od strony południowej. Na szczycie stanęli Karl Wien, Eugene Allwein i Erwin Schneider. Obecna droga normalna, od strony północnej (kirgiskiej) przez szczyt Rozdzielnia, została pierwszy raz poprowadzona w 1954 roku.
Pierwsze wejście zimowe miało miejsce 31 stycznia 1988 roku.
Logistyka: Przelot i dojazd do bazy
Połączenia lotnicze z Polski do Kirgistanu to głównie trasy z przesiadką w Stambule. Możliwe są dwie opcje: bezpośredni lot do miasta Osz na południu kraju lub lądowanie w stolicy kraju, Biszkeku i dalsza podróż na południe.
Możliwy jest też lot Air Arabia z Warszawy do Biszkeku, z przesiadką w Sardży lub FlyDubai z przesiadką w Dubaju.
Wizy
Obywatele wielu krajów zachodnich, w tym Polski, mogą wjechać do Kirgistanu do 60 dni bez wizy.
Bezpośrednie loty do Osz
Głównym węzłem komunikacyjnym dla wypraw na Pik Lenina jest miasto Osz, drugie co do wielkości w Kirgistanie. Obecnie najwygodniejszą opcją dla wielu podróżnych jest lot bezpośrednio do Osz. Linie Turkish Airlines latają do Osz z głównego lotniska w Stambule (IST). Również tanie linie Pegasus Airlines latają do Osz z lotniska Sabiha Gökçen (SAW) pod Stambułem.
Loty przez Biszkek
Część osób dociera do Kirgistanu, lądując najpierw na międzynarodowym lotnisku Manas w Biszkeku (BSZ). Jeśli planujesz lądowanie w stolicy, z Biszkeku do Osz możesz dostać się na dwa sposoby:
- Lot krajowy: Jest to najszybsza opcja, a lot trwa około 1 godziny. Połączenia na tej trasie oferują lokalne linie Tez Jet.
- Transport lądowy: Można skorzystać z autobusu lub dzielonej taksówki, jednak podróż przez góry trwa od 12 do 14 godzin.
Dojazd do bazy
Z Osz do bazy pod Pikiem Lenina prowadzi górska droga o długości ok. 280 km. Przejazd nią zajmuje 6-7 godzin. Trasa wiedzie słynnym Traktem Pamirskim (Pamir Highway), przez przełęcz Tałdyk (3615 m n.p.m.). Baza główna pod Pikiem Lenina, zwana Achik-Tash, znajduje się na wysokości 3600 m n.p.m. W przeciwieństwie do większości wysokich gór, do bazy pod Leninem dojedziesz samochodem lub busem, co bardzo ułatwia logistykę i obniża koszty transportu.
W wielu przypadkach lądując w Osz wczesnym rankiem zdążysz jeszcze zjeść śniadanie, zrobić zakupy w mieście i po południu tego samego dnia dotrzeć do bazy.
Jeśli Twój wyjazd organizujesz poprzez agencję, transport do bazy będzie po jej stronie. W takim przypadku ustalcie godzinę odjazdu z miasta.

Sezon wspinaczkowy i warunki pogodowe
Sezon na Piku Lenina jest krótki i przypada na lipiec i sierpień. W tym czasie bazy działają, a pogoda jest najbardziej stabilna. W Osz panują wtedy upały i nawet w bazie pod szczytem bywa ciepło, czasem powyżej +20°C. W obozie 1. temperatura wynosi zwykle +5/+10°C w dzień i nieco poniżej zera w nocy. Na szczycie standardem są wartości od -15°C do -30°C.
Bazy i usługi agencji
Pik Lenina jest w dużej mierze dostępny dzięki działającym pod górą agencjom. Największe z nich to: Ak-Sai, Central Asia Travel i Tien-Shan Travel, jest też kilka mniejszych. Agencje posiadają swoje bazy i do jednej z nich przyjedziesz z Osz. W bazie możesz liczyć na zakwaterowanie w stacjonarnych namiotach. Dostępne są trzy posiłki dziennie, prąd z generatorów, prysznice, toalety oraz dostęp do internetu.
Każda agencja ma tez swój własny obóz 1, w którym spędzisz znaczną część wyprawy. Standard jest tam zbliżony do bazy, jednak warunki są już bardziej surowe.
Agencje oferują transport bagażu końmi i mułami z bazy do obozu 1 (koszt – 3 USD/kg). Powyżej obozu 1 sprzęt przenosisz samodzielnie lub zlecasz to wynajętym tragarzom wysokościowym. W bazie i obozie 1 często dyżurują także lekarze.

Pozwolenia i dokumenty
Wyprawa wymaga kilku formalności:
- Wiza. Obywatele Polski są zwolnieni z obowiązku wizowego przy pobytach turystycznych do 60 dni.
- Pozwolenie na strefę przygraniczną. Pik Lenina leży w strefie nadgranicznej, co wymaga specjalnego zezwolenia. Agencje zazwyczaj załatwiają je z wyprzedzeniem (wymagane min. 4 tygodnie).
- Ubezpieczenie. Musi obejmować wspinaczkę wysokogórską do wysokości 7200 m oraz koszty ratownictwa z użyciem śmigłowca. Niektóre polisy standardowe kończą się na 5500 lub 7000 m, co wymaga dokupienia rozszerzenia.
- Niekiedy agencje organizujące wyprawy na szczyt proszą o zaświadczenie od lekarza o braku przeciwwskazań do udziału w wyprawie wysokogórskiej.
Nawet jeśli jedziesz na Pik Lenina na własną rękę i chcesz wchodzić na górę samodzielnie, najlepiej wszystkie formalności zlecić lokalnej agencji. Wiele z nich oferuje alpinistom najtańszy pakiet, zawierający załatwienie formalności, odbiór z lotniska i transport do bazy. Wybierając takie rozwiązanie, resztę rzeczy (głównie wyżywienie i noclegi) musisz ogarnąć samodzielnie.
Czy Pik Lenina jest trudny?
Droga normalna na szczyt prowadzi przez Pik Rozdzielnia i długą, północno-zachodnią grań. Jej trudność jest niekiedy opisywana jako „D” (trudno) w skali alpejskiej lub 5A w skali rosyjskiej.
Podczas wyprawy licz się z dużym wysiłkiem. Każdego dnia pokonuje się zwykle od 500 do 1000 metrów przewyższenia, a w dniu szczytowym czeka Cię podejście wynoszące 1200 metrów. Musisz też liczyć się z codziennym wysiłkiem trwającym 6-8 godzin. Wszystko to na wysokościach przekraczających najwyższe szczyty Europy.
Dodatkową trudność stanowi konieczność samodzielnego noszenia ciężkiego plecaka i działanie przez znaczną część trasy na lodowcach. Na drodze zdarzą się odcinki ubezpieczone linami.
ędzie też konieczne przekraczanie dużych szczelin. Jeśli wspinasz się samodzielnie, musisz znać zasady asekuracji na lodowcu oraz metody wyciągania partnerów ze szczelin. Musisz poprawnie używać czekana, raków i umieć operować liną. Bardzo polecam zrobienie wcześniej w Tatrach zimowego kursu turystyki wysokogórskiej. Jeśli idziesz samodzielnie, bez przewodnika, zrób szkolenie z ratownictwa szczelinowego. Przyda się też wcześniejsza umiejętność podchodzenia na przyrządzie zaciskowym („małpie”) i zjeżdżania w ósemce lub kubku.
Musisz być też przygotowany/a na spędzenie wielu dni w warunkach wysokogórskich. Oznacza to, że warto mieć przećwiczone rozstawianie namiotów w śniegu i wietrze, biwakowanie i gotowanie w takich warunkach.
Na Pik Lenina niezbędna jest bardzo dobra kondycja fizyczna. Ten szczyt to wymagające przedsięwzięcie, które wymaga wcześniej solidnego treningu wytrzymałościowego.
Ważne jest doświadczenie zimowe i wysokogórskie. Wchodząc na ten szczyt warto mieć wcześniejsze doświadczenia z kilku niższych wierzchołków: Kazbek lub Elbrus na Kaukazie, Island Peak, Lobuche East lub Mera Peak (Nepal), Chimborazo (Ekwador) lub Acocagua (Argentyna). Kilimandżaro, jako bardzo łatwe technicznie, nie nadaje się jako przygotowanie pod Lenina.
Pik Lenina: opis drogi normalnej na szczyt
Baza/BC (3600 m)
Punktem startowym wyprawy jest miasto Osz w Kirgistanie. Stamtąd, po kilkugodzinnej jeździe, docierasz do bazy na polanie Aczik-Tasz, na wysokości 3600 m n.p.m.
Baza oferuje wyjątkowy, jak na te wysokości, komfort: duże namioty mieszkalne, jadalnię i miejsca odpoczynku, dostęp do prądu, trzy posiłki dziennie i możliwość skorzystania z pryszniców oraz (za dopłatą) sauny. Pierwsze dwa w BC poświęcone są zazwyczaj na aklimatyzację. Pierwszy dzień warto przeznaczyć na odpoczynek, a drugiego wejść kilkaset metrów w stronę szczytu Piku (szczytu) Pietrowskiego (4910 m). Często na początku sezonu ten boczny wierzchołek jest pokryty śniegiem. Nie ma to znaczenia – wystarczy, że wejdziesz na około 4200-4500 metrów, aby zyskać lepszą aklimatyzację.
Droga do obozu 1 (Advanced Base Camp – 4200–4400 m)
Z bazy do Obozu 1 prowadzi 11-kilometrowy szlak. Z początku jest to ubita droga, prowadząca w stronę zielonej Polany Ługowej, nazwanej tak od rosnącej tu dzikiej cebuli. Tam kończy się droga dla pojazdów, a zaczyna ścieżka. Idąc nią wchodzisz w boczną dolinę, kierując się do widocznej z daleka Przełęczy Podróżników. Ścieżka wspina się tu zakosami na wysokość 4128 m n.p.m.

Stąd prowadzi zejście przez kamieniste moreny nad lodowcem Lenina. Szlak przecina strome zbocze pokryte luźnym piargiem, na którym miejscami istnieje ryzyko spadających kamieni.
Krótko przed dotarciem do obozu 1 musisz przekroczyć nieduży, ale rwący strumień. Najlepiej przechodzić go przed 12.00-13.00, gdy woda z okolicznych lodowców nie wytapia się tak bardzo. Po południu poziom wody i jej siła rośnie tak, że przejście bywa wyzwaniem. Jeśli się boisz, możesz poprosić o pomoc któregoś z Kirgizów, którzy przeprawiają się tamtędy na koniach. Za kilka dolarów przewiozą Ciebie i plecak na drugą stronę.

Za strumieniem ścieżka idzie grzbietem wąskiej moreny w kierunku obozu. U podnóży lodowca znajduje się kilka „obozów pierwszych” – każdy z nich należy do innej agencji i musisz podążać za drogowskazami, aby trafić do tego właściwego.
Przejście całej trasy z bazy do obozu 1 to dystans 11 kilometrów, 900 m podejść i około 150-200 metrów zejść. Całość zajmuje zazwyczaj 6–7 godzin.
Większość agencji oferuje transport bagażu końmi i mułami do obozu 1.
Obóz 1, położony na morenie lodowca, jest dobrze wyposażony – posiada namioty stołowe, prąd oraz ograniczoną infrastrukturę sanitarną. To tu spędza się dużą część wyprawy i stąd nazwa „Advanced Base Camp/ABC” czyli baza wysunięta. Większość zespołów aż do końca wyprawy nie wraca do zasadniczej bazy i wypoczywa między wyjściami właśnie tutaj.
Częstym celem aklimatyzacyjnym z obozu 1 jest pobliski szczyt Pik Juchin (5100 m).

Podejście do obozu 2 (5300–5400 m)
To jeden z najbardziej wymagających etapów wyprawy. Droga z ABC do obozu 2 wiedzie przez przecięty szczelinami Lodowiec Lenina (Lednik Lenina). Na tym odcinku należy poruszać się w zespołach związanych liną, używając raków i czekanów. Na wypadek bliskiego spotkania ze szczeliną należy nosić na głowie kask.
Pierwszy etap tego dnia to przejście przez kilka kamienistych moren, za którymi schodzimy na płaski i bezpieczny jeszcze fragment lodowca. Tu drobny szczegół: decydując się na agencję, do której będzie należał obóz 1, warto rozważyć w którym miejscu zazwyczaj zakłada ona swój obóz. Jeśli nasze namioty będą stać w oddaleniu od góry oznacza to, że zanim wyjdziesz na lodowiec czeka cię 30-45 minut uciążliwego marszu przez kamienie. Niektóre agencje zakładają swoje obozy blisko lodowca (Central Asia i Fortuna to dwie które odwiedzałem) i wyjście z nich oszczędza kilkadziesiąt minut wysiłku na starcie dnia.
Droga prowadzi łatwym odcinkiem około 1,5 kilometra, po czym zaczyna coraz bardziej strome podejście. Na wysokości około 4700-4900 metrów czeka pierwsza poważna przeszkoda: strefa dużych i głębokich szczelin. Tu niezbędna jest ostrożna asekuracja linowa w zespole. Podejście między rozpadlinami i blokami lodowymi ułatwiają czasem drabiny oraz liny poręczowe.

Ponad strefą szczelin droga wspina się stromo na wprost północną ścianą Lenina i powoli skręca w prawo, trawersując wielką połać lodowca. Po kilku godzinach podejścia ślad przecina niewielkie wypłaszczenie pod północną ścianą (dawny obóz 2. na wysokości 5200 metrów) i omija kolejną strefa głębokich szczelin. Za nimi, na wysokości 5300 m, u podnóży skalnego zbocza, założony jest obóz 2.
Dystans z Obozu 1. do obozu 2. to 5,2 km. Suma podejść – 950 m. Ten odcinek przechodzisz w 6-8 godzin.
Przed obozem 2. droga prowadzi przez rozległy kocioł śnieżny nazywany „Patelnią”. Określenie pochodzi od specyficznego mikroklimatu – w słoneczne dni promienie odbijające się od zboczy generują ekstremalnie wysokie temperatury, co łatwo wyczerpuje siły.
Obóz 2. jest już pozbawiony wygód. Wspinacze muszą tu być samowystarczalni, topiąc śnieg i gotując własne posiłki. Warunki sanitarne są spartańskie i ograniczone do toalet wykopywanych w śniegu. Namioty rozstawia się między kamieniami pod skalną ostrogą oraz na lodowcu poniżej.

Podejście do obozu 3 (6100 m) i Pik Rozdzielnia
Podejście z obozu 2 do obozu 3 prowadzi szeroką granią. Trasa zaczyna się stromym podejściem powyżej „dwójki”, gdzie musisz zdobyć 350 m wysokości, wspinając się zygzakami stromym zboczem. Wyżej droga wchodzi na grań, która zatacza szeroki łuk i kieruje się na południe. Tu na grani można rozbić obóz pośredni (prawie nikt tego nie robi). Na wysokości około 5700 metrów zaczyna się 3-godzinne, strome i forsowne podejście pod szczyt Rozdzielnia (6148 m).
Obóz 3 znajduje się pod wierzchołkiem Rozdzielnej, na wysokości około 6100 m. Namioty są tu ulokowane na głównej grani, którą przebiega też granica kirgisko-tadżycka. Miejsce jest zimne i wystawione na silne wiatry. Rozstawiając tu namiot trzeba dobrze zakotwiczyć go w śniegu, wykupując przy tym głęboką platformę. Nocleg na tej wysokości jest mało wygodny i wiele osób odczuwa tam już brak snu. Przy dobrej pogodzie i odpowiednim zapasie sił można wejść także na wierzchołek Rozdzielnej.
Dystans z Obozu 2. do obozu 3. to 2,1 km. Różnica wysokości 720 m. Brzmi jak niewiele, ale zabiera naprawdę dużo sił. Przejście z obozu 2 do obozu 3 zajmuje 5–6 godzin.

Obóz 4 (6400 m) – bardzo rzadko używany
Obóz 4 na Piku Lenina znajduje się na wysokości około 6400 m n.p.m. i jest usytuowany na grani szczytowej. Ze względu na bardzo trudne warunki jakie tam panują, jest rzadko używany. Znajduje się na płaskim odcinku grani, powyżej Obozu 3 i przełęczy, a przed eksponowanym odcinkiem zwanym „Nożem”. Jest bardzo wystawiony na silne wiatry, ale dzięki temu często można tam znaleźć bezśnieżne, kamieniste miejsce pod namiot. Obóz ten jest bardzo wystawiony na silne wiatry i jest rzadko używany.
Założenie Obozu 4 pozwala na skrócenie dnia szczytowego (wejście na wierzchołek zajmuje stąd około 6–7 godzin), jednak wiąże się z dużym wysiłkiem polegającym na wyniesieniu ciężkiego sprzętu o dodatkowe 300 metrów powyżej obozu 3.
Droga z obozu 3 do obozu 4 zajmuje zazwyczaj 3 godziny. Dystans z Obozu 3. do obozu 4. to 1,5 km, 90 m zejścia na przełęcz i 400 m podejścia za przełęczą.
Wyjście na szczyt (7134 m)
Dzień szczytowy to zazwyczaj około 15 godzin wysiłku. Start następuje w nocy (między 1:00 a 3:00), aby uniknąć wracania późnym popołudniem, gdy pogoda się psuje i nadchodzą chmury.
Podejście z Obozu 3 rozpoczyna się zejściem z okolic wierzchołka Rozdzielnej na przełęcz oddzielającą Rozdzielną od masywu Szczytu Lenina. Przełęcz znajduje się około 100 m poniżej obozu.
Wyjście na atak szczytowy planuje się bardzo wcześnie – zazwyczaj między 3:00 a 5:00 rano.
Z Obozu 3 należy zejść o 90-100 metrów na przełęcz, a następnie pokonać 400-metrowe podejście na „balkon”, pierwsze wypłaszczenie grani szczytowej, znajdujące się na wysokości 6400 metrów.
Droga prowadzi granią z odcinkami skalnymi i śnieżnymi. Ten odcinek, robiony w ciemności i zimnie, bywa trudny psychicznie – nie poddawaj się i wytrzymaj do świtu, który zobaczysz w okolicy „balkonu”. Po stromym podejściu na niego teren staje się łagodniejszy, a grań staje się niemal równym wypłaszczeniem.

Za tym równym fragmentem dotrzesz pod „Nóż”. To najbardziej techniczny odcinek. Początkowo szeroka i łagodna, grań stopniowo zwęża się i staje coraz bardziej stroma. Przeciętne nachylenie to 45°. Są tu zainstalowane liny poręczowe.
Po pokonaniu „Noża” droga wiedzie przez pofalowaną grań między skałami, gdzie można osłonić się od wiatru i zrobić krótki odpoczynek. Dalej wychodzi na rozległe pola śnieżne. Odcinek ten jest niemal płaski, ale wysokość bardzo już spowalnia marsz. Uwaga: orientacja w tym miejscu przy złej widoczności jest niezwykle trudna!

Na wysokości około 6900 m rozpoczyna się rozległy płaskowyż podszczytowy. Droga omija rozrzucone głazy i małe wzniesienia, i prowadzi do ostatniego, przy którym widać z daleka flagi i krzyż znaczące szczyt.
Zejście odbywa się tą samą drogą do Obozu 3.
Dystans z Obozu 3. na szczyt to 5 km w poziomie, 90 m zejścia na przełęcz i około 1100 m podejścia. Ponieważ grań nie prowadzi idealną linią, droga na wierzchołek zarejestrowana przez GPS wyniesie zapewne około 7 kilometrów. Wejście na szczyt zajmuje przeciętnie 8–10 godzin, natomiast zejście do Obozu 3 tą samą drogą trwa zwykle ok. 5 godzin.

Harmonogram aklimatyzacji
Prawidłowa aklimatyzacja jest na Piku Lenina kluczem do sukcesu. Podstawą jest zasada „wspinaj się wysoko, śpij nisko”. Oznacza to, że po pierwszym pobycie na jakiejś wysokości należy zejść i odpocząć.
Standardowa wyprawa trwa 21–25 dni. Przykładowy plan może wyglądać następująco:
- Dzień 1-4: Pobyt w bazie, wyjścia aklimatyzacyjne na pobliskie wierzchołki, np. Pik Pietrowskiego (4910 m).
- Dzień 5-6: Przejście do obozu 1 i odpoczynek.
- Dzień 7-8: Wyjście na Pik Juchin (5100 m), nocleg na jego szczycie i nazajutrz powrót do obozu 1.
- Dzień 9-11: Pierwsze wyjście do obozu 2 (5300 m), podejście pod obóz 3 i powrót do Obozu 1.
- Dzień 12-13: Regeneracja w obozie 1.
- Dzień 14-16: Wyjście do obozu 2, następnie do obozu 3 i nocleg pod Pikiem Rozdzielnej.
- Dzień 17-18: Regeneracja w obozie 1.
- Dzień 19-22: Wyjście do obozu 2, następnie do obozu 3, wejście na szczyt i powrót do obozu 1.
- Dzień 23: Zejście do bazy.
Trudności i niebezpieczeństwa
Pik Lenina bywa uważany za najłatwiejszy szczyt siedmiotysięczny. Niekoniecznie jest to prawda i wiele osób nie docenia jego trudności i niestabilnej pogody. Z drugiej strony jest owiany złą sławą ze względu na tragiczne wydarzenia z przeszłości. W 1974 roku podczas burzy w pobliżu szczytu zginęło osiem radzieckich alpinistek, a w 1990 roku doszło do najtragiczniejszego wypadku w historii alpinizmu – trzęsienie ziemi wywołało gigantyczną lawinę, która zmiotła Obóz 2, grzebiąc 43 wspinaczy. Współczesne statystyki wskazują, że na szczycie staje około 30% osób.
Zagrożenia obiektywne
Zagrożenia obiektywne to czynniki niezależne od Twoich umiejętności, wynikające ze specyfiki góry i warunków. Na Piku Lenina nie ma trudności wspinaczkowych. Decydująca jest tu wysokość i zmienna pogoda.
Ekstremalne warunki pogodowe i temperatura. Pogoda w Pamirze jest znana z nieprzewidywalności. Burze śnieżne i silne wiatry przychodzą niespodziewanie, obniżając widoczność i przynosząc śnieg. Temperatura na szczycie, w złych warunkach, może spaść do -30°C i niżej.
Paradoksalnie, zagrożeniem jest też słońce. W kotle śnieżnym zwanym „patelnią” na wysokości ok. 4800-5200 m n.p.m., odbite promienie słoneczne mogą powodować przegrzanie i odwodnienie, mimo ujemnej temperatury powietrza.
Szczeliny. Odcinek między Obozem 1 (4200 m) a Obozem 2 (5300 m) wymaga podchodzenia w zespole linowym. Występują tu liczne szczeliny, a mosty śnieżne bywają wątpliwe.
Lawiny. Gdy w 1990 roku trzęsienie ziemi wywołało lawinę, zginęły 43 osoby. Podczas mojej pierwszej wyprawy w 2021 podobna lawina zeszła północną ścianą w nocy. Gdyby stało się to w dzień, przy ilości ludzi jaka wspinała się w tamtym okresie, mielibyśmy olbrzymią liczbę ofiar – a ja byłbym jedną z nich.
Wysokość i niedotlenienie. Na wysokości 6100 m n.p.m. (obóz 3) dostępność tlenu wynosi zaledwie 48% tego, co na poziomie morza. Na szczycie – tylko 41%. W takim środowisku jest się narażonym na ostrą chorobę wysokościową, która objawia się dusznością, bólami głowy, nudnościami i zaburzeniami snu. Silne niedotlenienie sprawia, że działasz dużo wolniej i może upośledzać pamięć czy wykonywanie prostych zadań.

Zagrożenia wynikające z niedostatecznego przygotowania
Wiele wypadków na Piku Lenina wynika z tzw. zagrożeń subiektywnych, czyli braku umiejętności, kondycji lub błędnych decyzji.
Zlekceważenie góry i brak doświadczenia. Otoczka „łatwej góry” przyciąga osoby, które mnie mają doświadczenia na wysokości, nie znają zasad chodzenia po lodowcu lub nie potrafią używać raków. Pamiętaj, że Pik Lenina nie jest miejscem na naukę podstaw alpinizmu. Jeśli nie masz pewności – wynajmij przewodnika.
Niewłaściwy sprzęt. Głównie dotyczy to butów. Na Piku Lenina bezwzględnie musisz mieć podwójne lub potrójne buty wysokogórskie. Buty muszą być o około 1 rozmiar za duże, aby pomieścić wewnątrz 2 pary skarpet. Oprócz butów przygotuj NAPRAWDĘ ciepłe ubrania. Idąc na ten szczyt zabieram kurtkę zaprojektowaną na ośmiotysięcznik oraz puchowe spodnie. O sprzęcie piszę poniżej.
Problemy zdrowotne i higiena. Uważaj na jedzenie i wodę. Brak dbałości o higienę oraz brudne ręce są najczęstszą przyczyną chorób układu pokarmowego, które na dużej wysokości błyskawicznie odwadniają i osłabiają organizm, uniemożliwiając działanie.
Odwodnienie. Na wysokości pij 5 litrów płynów dziennie.
Niezbędny ekwipunek i przygotowanie
Mimo braku dużych trudności technicznych, wysokość 7134 m n.p.m., nieprzewidywalna pogoda, ekstremalne zimno oraz ryzyko lawinowe wymagają naprawdę starannego doboru sprzętu.
Buty
Na Pik Lenina zabiera się nawet 3 pary obuwia (choć z tych pierwszych można zrezygnować).
Buty obozowe. Gdy jesteś w bazie lub obozie 1, daj stopom trochę odpoczynku. Dobrze sprawdzą się lekkie Crocsy, które można nosić z grubymi wełnianymi skarpetami.
Buty trekkingowe. Buty trekkingowe są niezbędne na trasie z bazy do Obozu 1 oraz przydatne podczas wyjść aklimatyzacyjnych na Pik Pietrowskiego czy Pik Juchin. Warto, aby były lekkie, ale wysokie. Dobrym modelem będą np. Scarpa Ribelle lub La Sportiva Aequilibrium LT. Unikaj używania ciężkich butów wysokogórskich na małych wysokościach. Powoduje to przegrzanie stóp i niepotrzebne zużycie podeszwy.
Buty wysokogórskie. Buty, używane powyżej obozu 1, wchodząc w nich także na szczyt. Mogą to być modele na ośmiotysięczniki, zaprojektowane na ekstremalne temperatury (np. La Sportiva Olympus Mons, Scarpa Phantom 8000). Są najcieplejsze i najbardziej niezawodne, choć droższe i gorące na niskich podejściach. Lżejsze modele na 6- lub 7-tysięczniki mogą się sprawdzić, ale muszą to być zawsze podwójne i ciepłe modele! Jedyne, które polecam, to La Sportiva G2 EVO.
Kluczowa zasada: buty wysokogórskie muszą być o 1-2 rozmiary większe od standardowych. Podczas schodzenia stopa nie może opierać się o czubek buta, gdyż grozi to odmrożeniami.

Ubrania
Bielizna. Na podejście do bazy i obozu 1 zabierz lekkie spodnie trekkingowe oraz koszulę, która ochroni Cie przed słońcem. Na wyjścia wyżej zabierz komplet ciepłej bielizny.
Warstwa termiczna. W moim przypadku to 2 bluzy z materiału Polartec Power Stretch lub podobnego.
Kurtka membranowa + spodnie. Na wypadek deszczu w dolinie i silnego wiatru wyżej, na szczycie. Wybierz model z otworami wentylacyjnymi, by uniknąć zapocenia. Obecnie używam modelu Cumulus Chasmiq, który jest bardzo obszerny i mieści wiele warstw pod spodem.
Kurtki puchowe. Weź lekki sweter puchowy bądź syntetyczny, który posłuży na mniejszych wysokościach oraz grubą kurtkę ekspedycyjną na wyjście szczytowe.
Spodnie ocieplane. Z wypełnieniem syntetycznym (np. PrimaLoft) lub puchowe.
Rękawice. Zabierz przynajmniej 2 pary: cieńsze rękawiczki Polartec/Windstopper oraz grube łapawice puchowe zakładane na wierzch.
Głowa. Czapka pasująca pod kask, kominiarka oraz chusta typu Buff będą dobrym zestawem.

Sprzęt biwakowy i obozowy
Namiot. Musi być to model zimowy, o konstrukcji odpornej na silne podmuchy wiatru (np. The North Face Assault 2).
Śpiwór. Najlepiej puchowy, o temperaturze komfortu od -15°C do -20°C.
Karimata/materac. Kluczowa jest wysoka izolacja od podłoża. Polecam się maty typu Therm-A-Rest RidgeRest lub składane Z-Rest lub lekkie materace dmuchane. Jeśli nie masz pewności, że Twoja mata izoluje dostatecznie, zabierz lekką karimatę i matę samopompującą.
Plecak/torba. Na czas transportu konnego do Obozu 1 niezbędna jest solidna torba transportowa (duffel bag) o pojemności 120-150 litrów. Plecaki warto mieć dwa. Duży, o pojemności 60-75 litrów, będzie dobry do wynoszenia ładunków między obozami. Mały, około 30 litrów, zabierzesz na szczyt. Obecnie w góry wysokie zabieram jeden plecak: Deuter Expedition 60. Bardzo pojemny, a przy tym lekki, jest plecakiem transportowym i szczytowym równocześnie.

Sprzęt wspinaczkowy
Czekan i raki. Wystarczy czekan turystyczny (np. Petzl Summit). Raki muszą być dobrze dopasowane do butów (automatyczne lub półautomatyczne).
Kask. Obowiązkowy! Chroni przed spadającymi kamieniami oraz skutkami upadków do szczelin.
Uprząż. Polecam lekką uprząż wspinaczkową z rozpinanymi pętlami nożnymi, by łatwo założyć ją na grubą odzież. Moja ulubiona to Blue Ice Choucas.
Lina o średnicy 8-10 mm, niezbędna do poruszania się w zespołach na lodowcu.
Przyrządy asekuracyjne. Zaciskowy („małpa”) jest konieczny do podchodzenia po poręczówkach na „Nożu”, w drodze na szczyt. Kubek lub ósemka będzie potrzebna do zjazdów.
Śruby lodowe, karabinki, pętle. Minimum 3 zakręcane karabinki, śruby lodowe do autoasekuracji na lodowcu, pętle i sprzęt do wyciągania ze szczelin. Jeśli nie wiesz jak wydobyć partnera ze szczeliny, nie idź na Lenina samodzielnie, lecz weź przewodnika.
Kuchnia
Na wysokości powyżej 5000 m n.p.m. sprawdzają się kuchenki zintegrowane. Unikaj prostych palników, wciąż popularnych wśród kirgiskich i rosyjskich wspinaczy. Wybierz kuchenkę typu Jetboil, Reactor lub Windburner, zaprojektowane do szybkiego topienia śniegu i gotowania na wietrze. Do tego weź bidon i termos. Pamiętaj, że na wysokości należy pić ok. 5 litrów płynów dziennie, aby uniknąć choroby wysokościowej. Wychodząc na szczyt warto zabrać 2,5-3 litry płynów.
Ochrona przed słońcem
Okulary muszą posiadać najwyższą kategorię 4. Na wypadek silnego wiatru weź także gogle (również kategorii 4). Ochrona skóry to krem z filtrem SPF 30-60 oraz pomadka z filtrem.
Apteczka
Powinna zawierać leki przeciwbólowe, przeciwbiegunkowe (częsty problem na wyprawach), leki na chorobę wysokościową, podstawowe opatrunki.
Trening i przygotowanie kondycyjne
Trening pod kątem Piku Lenina powinien trwać przynajmniej 6 miesięcy przed wyprawą. Kluczowe jest przygotowanie organizmu do wielodniowego wysiłku, przenoszenia ciężkiego ekwipunku oraz radzenia sobie z zimnem i brakiem tlenu.
Przygotowanie kondycyjne oznaczać może:
Wędrówki z plecakiem: Należy stopniowo zwiększać wagę plecaka, aż do osiągnięcia 15–20 kg, zależnie od Twojej wagi ciała. Dobrym wskaźnikiem formy jest umiejętność zrobienia 300 metrów przewyższenia w ciągu godziny z takim obciążeniem.
Schody i nachylona bieżnia: Jeśli nie masz dostępu do gór, trenuj na schodach lub bieżni o dużym nachyleniu.
Trening interwałowy: Intensywne wejścia trwające 1-5 minut, przeplatane odpoczynkiem (łącznie 20–45 minut w trakcie sesji). Trening interwałowy jest męczący i powinien obejmować tylko około 5% Twojego całego programu treningowego!
Przygotowanie siłowe procentuje podczas wejść z plecakiem i długich zejść. Skup się na przysiadach, wykrokach, podchodzeniu na podwyższenie (np. skrzynię na siłowni). Do tego ćwicz mięśnie głębokie (core) – dół pleców i brzuch pomagają w noszeniu ciężkiego plecaka przez wiele dni.
Pamiętaj o taperingu – w ostatnim tygodniu przed wyjazdem należy znacznie zmniejszyć intensywność treningów, aby organizm był w pełni wypoczęty.

–
Pik Lenina to potężna góra, która wymaga ostrożności. Sukces zależy od treningu, doświadczenia z poprzednich wypraw, wytrzymałości fizycznej i psychicznej, dobrze dobranego sprzętu i odrobiny szczęścia do pogody. A także – to bardzo ważne – umiejętności odpuszczenia, gdy warunki na górze, siły fizyczne lub stan zdrowia okażą się niewystarczające.


