Każdy, kto działa w Arktyce lub górach wysokich, staje przed dylematem. Z jednej strony, kluczowe dla przetrwania jest odpowiednie nawodnienie, a jedynym źródłem wody jest śnieg topiony na kuchence. Z drugiej gotowanie na zewnątrz, w warunkach silnego mrozu i wiatru, zużywa mnóstwo cennego paliwa. Naturalnym odruchem jest więc schronienie się w namiocie lub jamie śnieżnej i uruchomienie kuchenki wewnątrz. To rozwiązanie, choć pozornie komfortowe, niesie jednak ze sobą śmiertelne ryzyko zatrucia niewidzialnym tlenkiem węgla. Zrozumienie tego zagrożenia jest podstawą zimowego przetrwania.
Czym jest tlenek węgla (CO)?
Tlenek węgla, potocznie zwany czadem, to produkt niepełnego spalania paliw. W warunkach idealnego dostępu tlenu, gaz lub benzyna spalają się w pełni, tworząc dwutlenek węgla (CO2) i wodę (H2O). Takie idealne spalanie zachodzi jednak rzadko, jeśli w ogóle. Gdy dostęp tlenu jest ograniczony, w procesie spalania powstaje także tlenek węgla (CO). W warunkach zimowych, gdy schronienie jest małe i szczelne, jego stężenie może gwałtownie wzrosnąć do niebezpiecznego poziomu.
Tlenek węgla to gaz bezbarwny i bezwonny. To właśnie te cechy czynią go zagrożeniem, gdyż nie jesteśmy w stanie wykryć go zmysłami. Nie poczujesz dziwnego zapachu ani nie zobaczysz dymu, który mógłby Cię zaalarmować.
Jak tlenek węgla działa na organizm?
Tlenek węgla „blokuje” Twoją krew – dosłownie. Cząsteczki CO mają znacznie większą zdolność do łączenia się z hemoglobiną (białkiem w czerwonych krwinkach, które transportuje tlen) niż sam tlen. Gdy wdychasz tlenek węgla, zaczyna on zajmować miejsce tlenu we krwi, tworząc związek karboksyhemoglobinę we krwi. Niestety, związek ten jest bardzo trwały, więc hemoglobina raz związana z tlenkiem węgla staje się bezużyteczna i nie przenosi tlenu. Im więcej związanej przez tlenek węgla hemoglobiny , tym mniej tlenu transportuje Twoja krew. To prowadzi do stopniowego niedotlenienia wszystkich tkanek i organów, w tym mózgu i serca. Twój organizm zaczyna się dusić od wewnątrz.
Jakie są objawy zatrucia?
Kluczowe jest, aby znać objawy zatrucia tlenkiem węgla i reagować na nie natychmiast.
- Początkowe objawy:
- Ból głowy jest jednym z pierwszych i najczęstszych sygnałów ostrzegawczych.
- Poważniejsze objawy:
- Zawroty głowy
- Nudności
- Wymioty
- Zagrożenie życia:
- Utrata przytomności
- Śpiączka, która może doprowadzić do śmierci
Pamiętaj, że w warunkach górskich lub podczas dużego wysiłku, te pierwsze objawy—ból głowy, nudności—można łatwo pomylić ze zmęczeniem lub chorobą wysokościową. To sprawia, że zagrożenie jest jeszcze bardziej podstępne.
Jak kuchenka może stać się źródłem tlenku węgla?
Proces spalania paliwa w kuchence może przebiegać w sposób bezpieczny (pełne spalanie) lub niebezpieczny (niepełne spalanie). Spalanie niepełne generuje duże ilości tlenku węgla. Możesz jednak ocenić proces spalania, uważnie obserwując płomień. Kolor płomienia jest najważniejszym wskaźnikiem jakości spalania.
| Zwróć uwagę na: | ✅ Bezpieczne Spalanie | ❌ Niebezpieczne Spalanie |
| Kolor płomienia | Jednolity, niebieski | Czerwony, żółty lub pomarańczowy |
| Dno naczynia | Czysty palnik i naczynie | Widoczna sadza na naczyniu i palniku |
Rodzaj paliwa i model kuchenki
Badania pokazują, że wszystkie paliwa turystyczne : kartusze gazowe z mieszanką propan-izobutan, benzyna ekstrakcyjna (ang. white gas) oraz nafta, mogą generować niebezpieczne stężenia CO w słabo wentylowanych przestrzeniach. Paliwa płynne emitują co do zasady więcej tlenku węgla. Ta zależność nie jest jednak taka prosta! Różne modele kuchenek, działając na tym samym paliwie, emitują różne ilości tlenku węgla. Sam typ paliwa to nie wszystko, by ocenić bezpieczeństwo.
Tlenek węgla w namiocie/jamie śnieżnej: dwa kluczowe momenty
Badania terenowe wykazały, że istnieją dwa momenty podczas gotowania, które generują największe skoki stężenia tlenku węgla:
- Faza rozpalania (priming): Ten krótki, trwający zaledwie 1-2 minuty proces podgrzewania palnika generuje najwyższe chwilowe stężenia tlenku węgla podczas całego cyklu gotowania. Bądź szczególnie czujny na tym etapie.
- Postawienie naczynia na ogniu: Gdy zimny garnek wchodzi w kontakt z płomieniem, powoduje jego rozproszenie i schłodzenie. Jak wykazują inne badania, ten pozornie niewinny manewr może prowadzić nawet do 10-krotnego wzrostu produkcji tlenku węgla.
Stan techniczny palnika
Analizy pokazały też, że krytyczne znaczenie ma stan techniczny palnika. Odpalenie brudnego od sadzy palnika skutkowało nawet 10-krotnym wzrostem poziomu tlenku węgla. Niekompletne spalanie, spowodowane zanieczyszczeniem lub zatkaniem dysz palnika, jest główną przyczyną gwałtownego wzrostu emisji tlenku węgla.
W badaniu przeprowadzonym w północno-wschodniej Grenlandii naukowcy zmierzyli poziomy tlenku węgla podczas gotowania w pięciu różnych jamach śnieżnych. Używali jednej kuchenki na paliwa płynne, MSR Whisperlite, którą rozpalali wstępnie (priming) za pomocą etanolu, po czym topili śnieg na benzynie ekstrakcyjnej (white gas). Ja sam stosowałem identyczny system w Arktyce, np. na Spitsbergenie lub na trawersie Grenlandii. Jedna różnica – używam kuchenki MSR XGK.
Wnioski?
Autorzy wskazują, że choć pojedyncze gotowanie, trwające poniżej 10 minut, może mieścić się w granicach bezpieczeństwa, sam proces rozpalania palnika (priming) generuje niebezpieczne, wysokie dawki tlenku węgla. Potwierdzili też, że dodatkowo krytyczne znaczenie ma stan techniczny palnika. Zanieczyszczone urządzenie może emitować nawet dziesięciokrotnie więcej toksycznego CO niż czyste.

Średnica naczynia a emisje tlenku węgla
Wybór naczynia do gotowania może mieć mierzalny wpływ na poziom generowanego tlenku węgla. Większa średnica naczynia powoduje, że płomień jest bardziej rozproszony, co z kolei prowadzi do niekompletnego spalania. W badaniu z 2024 roku naukowcy porównali wówczas kuchenkę benzynową Coleman Dual Fuel 533 i dwa naczynia: o średnicy dna 16,5 cm oraz 22 cm. Badanie, prowadzone w kontrolowanym laboratorium potwierdziło, że przy większej średnicy naczynia wydzielało się więcej tlenku węgla.
Tlenek węgla w namiocie/jamie: wentylacja jest kluczowa
W badaniu prowadzonym na Grenlandii wykopano pięć jam śnieżnych. Zbudowano je podobnie i we wszystkich wykonano otwory wentylacyjne o przekroju 63 cm². Taka powierzchnia odpowiada dziurze o średnicy 9 cm – rozmiar średniego talerzyka w kiju narciarskim. W poprzednich badaniach uznawano takie otwory za wystarczające, by utrzymać stężenie CO poniżej bezpiecznego progu 35 ppm (35 części na milion). Jednak w tym eksperymencie, w 10 z 16 prób poziom ten został przekroczony. To dowodzi, że nawet wentylacja wyglądająca na dobrą nie jest gwarancją pełnego bezpieczeństwa. Nawet jeśli zbudujesz jamę śnieżną poprawnie i zapewnisz jej wentylację, nie możesz polegać wyłącznie na tym.
Mówiąc krótko – wybicie w suficie otworu wentylacyjnego nie sprawia, że możesz drzemać, czekając na zagotowanie wody. Potrzebna jest ciągła czujność.
Czas ekspozycji
Ryzyko zatrucia zależy od stężenia tlenku węgla i czasu ekspozycji.
Jeden z eksperymentów zakładał krótkotrwałe gotowanie (15-21 min) w jakie śnieżnej. Badanie pokazało, że pojedyncze, krótkie sesje gotowania (poniżej 10 minut) mogą być tolerowane w dobrze wybudowanych schronach śnieżnych.
Inne badanie prowadzono przez 2 godziny w namiocie. Używając kuchenki na naftę, u wszystkich uczestników badania odnotowano we krwi wysokie poziomy hemoglobiny związanej z tlenkiem węgla. Tak wysokiemu poziomowi towarzyszył spadek nasycenia krwi tlenem (saturacja spadła średnio z 98% do 95%) i wzrost tętna. To pokazuje, że organizm usiłował dostarczyć tlen do tkanek w warunkach postępującego niedotlenienia.
Wniosek? Ryzyko ciężkiego zatrucia rośnie dramatycznie wraz z wydłużeniem czasu pracy kuchenki w zamkniętej, słabo wentylowanej przestrzeni.

Wpływ wysokości
Wspinaczka na dużych wysokościach niesie dodatkowe ryzyko. W badaniu przeprowadzonym na wysokości 3200 m n.p.m. wykazano, że nawet pojedyncza, krótka ekspozycja na CO podczas gotowania w schronie śnieżnym spowodowała wzrost stężenia CO w powietrzu oraz we krwi uczestników. Chociaż nie zaobserwowano istotnych zmian w parametrach życiowych ani objawów, należy pamiętać, że nawet niski poziom tlenku węgla może potęgować objawy choroby wysokościowej.
A teraz przełóżmy te wnioski na proste i praktyczne zasady, które mogą uratować Ci życie.
Zasady bezpiecznego gotowania w schronieniu
Pamiętaj o tych ośmiu zasadach za każdym razem, gdy rozważasz gotowanie w zamkniętym schronieniu:
- Gotuj na zewnątrz, jeśli to tylko możliwe. To zawsze najbezpieczniejsza opcja. Gotowanie wewnątrz powinno być ostatecznością.
- Zapewnij maksymalną wentylację. Jeśli musisz gotować w środku, uchyl lub całkowicie otwórz wejście do jamy/namiotu/igloo i otwórz też otwór wentylacyjny w najwyższym punkcie schronienia. Otwarcie wejścia przy ziemi i wentylacji przy suficie to najskuteczniejszy sposób na usunięcie gromadzącego się tlenku węgla.
- Dbaj o czystość sprzętu. Regularnie czyść palnik i dyszę swojej kuchenki. Zwracaj uwagę na osadzającą się na naczyniach sadzę, która świadczy o niepełnym spalaniu. Użycie brudnego od sadzy i niezadbanego palnika powodowało nawet 10-krotny wzrost średniego stężenia tlenku węgla.
- Zachowaj szczególną ostrożność podczas rozpalania. Faza „primingu” generuje wysokie chwilowe stężenia tlenku węgla. W miarę możliwości wykonaj tę czynność przy lepszej wentylacji.
- Obserwuj płomień. Twój najlepszy system wczesnego ostrzegania. Jeśli płomień zmienia kolor z jednolitego niebieskiego na żółty lub pomarańczowy, jest to sygnał alarmowy. Natychmiast przerwij gotowanie, zgaś kuchenkę i intensywnie przewietrz schronienie.
- Nigdy nie używaj kuchenki do ogrzewania. Jej jedynym celem jest gotowanie. Używanie jej jako grzejnika to proszenie się o tragedię, ponieważ wydłuża czas pracy do niebezpiecznych poziomów i generuje CO bez aktywnego nadzoru.
- Wybieraj naczynia o mniejszej średnicy. Pozwala to na bardziej skoncentrowany i wydajny płomień, co ogranicza niepełne spalanie.
- Ogranicz czas gotowania do minimum. Skracaj czas gotowania tak bardzo, jak to możliwe. Unikaj długotrwałego przebywania w pomieszczeniu, w którym pracuje kuchenka. Największe ryzyko wiąże się z długotrwałą ekspozycją.
Zakończenie: Twoje bezpieczeństwo zależy od Twojej wiedzy
Tlenek węgla w namiocie lub jamie śnieżnej to realne i śmiertelne zagrożenie. Nie jest to jednak powód do paniki, lecz do wyrobienia sobie dobrych nawyków. Musisz być świadomym/świadomą ryzyka. Musisz dbać o sprzęt. I, na koniec, musisz bezwzględne przestrzegać zasad bezpieczeństwa, aby zminimalizować zagrożenie. Mając tę wiedzę możesz podejmować świadome decyzje, które zapewnią Ci bezpieczeństwo na zimowym, arktycznym lub wysokogórskim biwaku.
Źródła:
1. Nielsen SU, Karlsen A. „A Field Study of Carbon Monoxide Levels in Snow Caves During Short-Term Stove Use”. Wilderness & Environmental Medicine. 2024 czerwiec; 35(2): 129-137. doi: 10.1177/10806032241230241
2. Thurman JT, Leavitt R, Buchanan JT, Shreffler J, Huecker MR, Early T. „Carbon Monoxide Levels Produced by Propane/Isobutane Canister Stoves inside a Tent”. Wilderness & Environmental Medicine. 2023 grudzień; 34(4): 513-516. doi: 10.1016/j.wem.2023.06.006
3. Keyes LE, Hamilton RS, Rose JS. „Carbon monoxide exposure from cooking in snow caves at high altitude”. Wilderness & Environmental Medicine. 2001 jesień; 12(3): 208-12. doi: 10.1580/1080-6032(2001)012[0208:cmefci]2.0.co;2
4. Thomassen Ø, Brattebø G, Rostrup M. „Carbon monoxide poisoning while using a small cooking stove in a tent”. American Journal of Emergency Medicine. 2004 maj; 22(3): 204-6. doi: 10.1016/j.ajem.2004.02.011
5. Leigh-Smith S, Watt I, McFadyen A, Grant S. „Comparison of carbon monoxide levels during heating of ice and water to boiling point with a camping stove”. Wilderness & Environmental Medicine. 2004 jesień; 15(3): 164-70. doi: 10.1580/1080-6032(2004)15[164:cocmld]2.0.co;2
6. Leigh-Smith S, Stevenson R, Watt M, Watt I, McFadyen A, Grant S. „Does pan diameter influence carbon monoxide levels during heating of water to boiling point with a camping stove?”. Wilderness & Environmental Medicine. 2004 jesień; 15(3): 171-4. doi: 10.1580/1080-6032(2004)15[171:dpdicm]2.0.co;2


