Zimowy biwak: mój system do spania zimą

1 stycznia 2019Poradnik
biwak_zima_namiot_gory_spiwor_mata

W jednym z poprzednich artykułów opisałem jak wybrać puchowy śpiwór na zimę. Śpiwór to jednak nie wszystko, jeśli chcesz spać na mrozie. Obiecałem napisać, jak wygląda cały mój system do „zimowego snu”.

Pierwsza wersja tego artykułu powstała 2 lata temu. Od tamtej pory mój sprzęt do zimowego biwakowania zmienił się znacząco. Jest lżejszy, wygodniejszy i jest go mniej. Wymianie uległy namiot i mata, śpiwór jest ten sam. Pozostała główna zasada: na mój zestaw składa się kilka elementów, które mogę wymieniać lub łączyć. Dzięki temu zawsze odpowiada aktualnym warunkom.

1. Schronienie: namiot / tarp

Dobry namiot, zwłaszcza 4-sezonowy, wytrzyma prawie każdą pogodę, także silny wiatr czy opad ciężkiego śniegu. Jest 2-warstwowy, do tropiku podczepiona jest sypialnia z siatki. Najlepiej ze wszystkich schronień utrzymuje ciepło. Zazwyczaj ma też przedsionek, w którym można gotować. Przez długi czas używałem jednopowłokowego namiotu Eureka! Zeus 1 EXO. Był moim schronieniem na przejściu Łuku Karpat w 2013 roku, miałem go także na zimowym przejściu Karpat Słowackich i w Alpach.

Po kilkunastu latach moim schronieniem na trudniejsze warunki stał się MSR Freelite 1. To minimalistyczny model, mieszczący tylko jedną osobę, z miejscem na bagaż w przedsionku. Nie jest dedykowany do turystyki zimowej, ale spełnia swoje zadanie także na mrozie. Posiada pełną sypialnię z lekkiej siatki, która latem pełni rolę moskitiery, a zimą ogranicza nieprzyjemności związane z kondensacją wilgoci na ścianach. Mimo to jego olbrzymią zaletą jest waga – 1020 g w wersji pełnej i zaledwie 830 gramów w wersji „light”, gdy zastąpię sypialnię dedykowanym podkładem/podłogą.

namiot msr freelite1 biwak zima

Namiot MSR Freelite 1 podczas zimowego biwaku

Freelite 1 z podkładem i pozbawiony sypialni zamienia się w coś, co w amerykańskiej terminologii można określić jako „tarptent”. Takie schronienie daje pełną osłonę przed deszczem i śniegiem, słabszą przed wiatrem, który wpada przy gruncie. Zimą przepływ powietrza eliminuje kondensację wewnątrz, ale jeśli zależy mi, by zatrzymać wiatr wpadający do wnętrza mogę obsypać brzeg tropiku śniegiem i zatrzymać ciepło wewnątrz. Pozbawione sypialni schronienie jest też znacznie bardziej obszerne. Freelite 1 w wariancie „light”, razem ze szpilkami, waży wówczas znacznie poniżej 1 kg i daje bardzo dobrą osłonę nawet na czas śnieżycy.

biwak_zima_namiot_gory_spiwor_mata

Namiot Freelite 1 rozbity bez sypialni oferuje dużo więcej przestrzeni użytkowej wewnątrz; widoczna podłoga („footprint”) i materac.

Jeszcze lżejszym rozwiązaniem jest tarp, płachta materiału rozpinana na kijkach lub rozciągana między drzewami. Daje zazwyczaj dużo miejsca, kondensacja, a przez to także ryzyko zamoczenia śpiwora, jest znikome. Waga mojego to 250 lub 400 g, zależnie od wielkości. Nie utrzymuje jednak „poduszki ciepła” w środku i wymaga uważnego rozstawiania, pilnowania kierunku wiatru itp. Tarp jest rozwiązaniem na krótsze, kilkudniowe wypady, gdy nie przewiduję śnieżycy i biwakuję w lesie.  Namiot to jedyna opcja, gdy trafisz na bardzo złą pogodę, gdy biwakujesz wysoko lub w odsłoniętym terenie pozbawionym drzew. Będzie też właściwym wyborem gdy pokonujesz długi, wielodniowy lub nawet wielotygodniowy szlak. Na tak długich wyprawach pogody nie da się skutecznie przewidzieć i lepiej przygotować się na najgorszy wariant.

Latem do naciągnięcia namiotu lub tarpu używam kilku lekkich szpilek. Zimą kotwiczę je za pomocą specjalnych szerokich śledzi do śniegu lub improwizuję za pomocą rakiet śnieżnych, czekana, kijków czy zakopanych w śniegu gałęzi.

2. Zimowy śpiwór

Zimowy śpiwór jest 3-krotnie większy i cięższy od letniego. Na pytanie „jak wybrać zimowy śpiwór” odsyłam Cię do poprzedniego artykułu. Generalnie – za rozsądne minimum, jakie musi wytrzymać śpiwór, uważam -15°C. Możesz jednak zwiększyć jego możliwości, dokładając więcej ociepliny. Jak? Po prostu śpiąc w dwóch śpiworach.

Komfort termiczny moje zimowej „puchówki” wynosi -22°C, co jest wystarczające na niemal każdą zimę w górach Europy. Co jednak, gdy zechcę udać się w zimniejsze regiony świata? Otóż dobrałem moje śpiwory tak, by w razie potrzeby móc korzystać z obydwu. Mój model zimowy jest dość szeroki, dając sporo miejsca wewnątrz. Mogę trzymać w nim gaz, butelkę z wodą czy nie lubiące mrozu baterie do aparatu. W razie potrzeby przestrzeń w nim mogę jednak wypełnić moim letnim śpiworem. Ten lekki i szczupły model swobodnie rozpręża się wewnątrz dużego. Łącząc mój śpiwór zimowy (Teneqa 850) i letni (X-Lite 200) dostaję podwójny śpiwór o komforcie termicznym zbliżonym do -30°C.

sprzet_biwak_zima3

2 śpiwory w jednym. X-Lite 200 i Teneqa 850 oraz ciepła warstwa ubrań dają łączny komfort w okolicach -30°C.

Jeśli i to będzie mało, do wewnętrznego śpiwora mogę dołożyć cienką wkładkę ocieplającą (Sea to Summit Reactor Plus). Producent deklaruje, że dodaje ona 11° do komfortu. To superoptymistyczny szacunek, moim zdaniem z tej wkładki da się wycisnąć raczej 4-5 dodatkowych stopni. Zawsze to jednak dodatkowe ciepło. W takich trzech warstwach, ubrany dodatkowo w ciepłą bieliznę i bluzę Power Strech, mogę spać przy -30°C pod gołym niebem. Wewnątrz mojego kokonu nie będzie może zbyt wiele miejsca, ale to już sprawa drugorzędna.

Nie musisz więc mieć grubego śpiwora, by biwakować zimą. Większą elastyczność w działaniu mogą dać Ci  dwa lżejsze śpiwory – jeden letni, z komfortem do 0°C, drugi wiosenno-jesienny, do -8°. Łącząc je, otrzymasz komplet na zimowy biwak przy -15°C. Zamiast jednego śpiwora, do użytku tylko zimą, lepiej mieć dwa, które łączysz lub rozdzielasz, zależnie od panujących warunków. Ważne jest tylko to, by jeden z nich był bardziej obszerny i mieścił drugi w środku.

Takie rozwiązanie stosuję ja sam. Możliwe są jednak inne, np. połączenie puchowego śpiwora z puchowym bądź syntetycznych quiltem. Quilt to rodzaj kołdry, która zamyka użytkownika z trzech stron, a nie naokoło, jak śpiwór. W sytuacji, gdy obawiasz się przemoczenia puchowego śpiwora z powodu kondensacji w namiocie, okrywasz go warstwą syntetycznej ociepliny, znacznie mniej wrażliwej na wilgoć. Taki patent stosowali np. Shawn „Pepper” Forry i Justin „Trauma” Lichter, podczas zimowego przejścia amerykańskiego szlaku PCT, o długości 4 300 km. Przykładowo: syntetyczny quilt o temperaturze komfortu 0°C, połączony ze śpiworem o komforcie około -8°, da łącznie system do spania o każdej porze roku, także zimą, do około -15°C. Syntetyczna ocieplina od zewnątrz będzie chronić puch przed wilgocią.

Śpiwór możesz także docieplać kurtką puchową i spodniami. Warunek ten sam – musi być wystarczająco pojemny, by puchowe ubrania rozprężyły się wewnątrz.

3. Mata

Element często niedoceniany, a niesłusznie. Warto pamiętać, że zima temperatura odsłoniętego gruntu może być niższa niż powietrza. Badania pokazują, że komfort na zimowym biwaku bardzo zależy od izolacji, jaka daje Ci mata. Jest więc ona bardzo ważnym elementem zimowego biwaku i decyduje o Twoim komforcie cieplnym.

Współczynnik izolacji wielu mat podawany jest przez producentów w postaci tzw. „R-value”, współczynnika pokazującego opór cieplny. Im wyższy, tym lepsza izolacja i cieplejszy sen. Przed zakupem maty sprawdź jej współczynnik „R-value”. Do letnich zastosowań może on wynosić 1-2. Zimą powinien dochodzić do 5.

Najtańszym wariantem zimowym są 2 karimaty, dające razem wystarczającą izolację od śniegu bądź przemarzniętej ziemi. Niesione przy plecaku utworzą jednak potężny pakunek. Przez wiele lat, w trakcie lekkich mrozów, używałem pojedynczej maty ThermaRest Ridgerest, a gdy było bardzo zimo – karimaty oraz lekkiej maty samopompującej.

W moim obecnym wariancie zimowym używam materaca NeoAir All Season SV. To bardzo ciepły model, o R-value wynoszącym 4,9, a przy tym bardzo kompaktowy po spakowaniu i lekki. Waży 650 g i zwija się do objętości ok. 3 litrów. Najczęściej pakuję go do plecaka nie w formie zwiniętej, ale złożonej płasko i wpasowanej w kieszeń na plecach. Złożona przy plecach może zastąpić fabryczne usztywnienie plecaka. Kompletnie napompowany ma prawie 6,5 cm grubości, a układ komór wewnętrznych daje komfort cieplny nawet podczas bardzo mroźnej nocy. Wreszcie – system nadmuchiwania Speed Valve gwarantuje, że podczas pompowania do wnętrza nie dostaje się nadmiar wilgoci, mogący powodować narastanie pleśni i bakterii.

biwak_zima_namiot_gory_spiwor_mata

Materaca NeoAir All Season SV widoczny w namiocie, który rozłożyłem z wykorzystaniem podkładu. Choć na zdjęciu brak śniegu, poprzedniej nocy temperatura wynosiła prawie -10°C.

biwak_zima_namiot_gory_spiwor_mata

Zamiast zrolowany, materac noszę w plecaku złożony płasko, wykorzystując go jako usztywnienie „pleców” zamiast fabrycznego stelaża.

Powyższe przykłady są moimi rozwiązaniami. Twoje mogą być inne, zależnie od preferencji, budżetu i warunków, w jakich biwakujesz. Bardzo polecam jednak zastosowanie w Twoim systemie elementów wielofunkcyjnych:

  • namiot, który możesz rozłożyć bez sypialni, uzyskując jego lekką wersję;
  • 2 pasujące do siebie śpiwory,  letni i zimowy, tworzące razem super-ciepłe „kombo”;
  • lekki, ale ciepły materac lub – w wariancie tańszym – 2 maty letnie;

którymi będziesz żonglować zależnie od warunków. W dodatku część Twojego systemu zimowego znajdzie zastosowanie także latem, co przełoży się na konkretną oszczędność.

Dołącz do dyskusji 19 komentarzy

  • Kasia Sanchez pisze:

    Łukasz, co prawda nie testowaliśmy warunków poniżej -10 stopni no i mieliśmy ten komfort, że sprzęt wieźliśmy w sakwach (co daje komfort dodatkowych kilogramów), ale w sumie sprawdził się podobny system – dość gruba mata TaR (co prawda 3-sezonowa), z dodatkiem folii NRC i cienkiego, lekkiego kocyka zwiniętego lata temu na pokładzie Alitalii + porządny śpiwór puchowy (w naszym przypadku mysterious traveller) z rewelacyjnym docieplaczem StS (dokładnie tym, o którym piszesz – rzeczywiście nie podnosi komfortu o 11 stopni, nie ma szans, ale swoje robi). To wszystko w namiocie Marmota, który naprawdę rewelacyjnie oddycha i fajnie trzyma temperaturę. Niestety nie mogliśmy sobie pozwolić na merynosy, ale w swoim czasie udało nam się okazyjnie kupić zimową bieliznę termiczną Crafta i jesteśmy bardzo zadowoleni.
    W ogóle tak zupełnie całościowo – dzięki za mnóstwo cennych rad i patentów!

    • No właśnie, waga. W tej sytuacji sakwy to jednak ułatwienie. Po poprzedniej zimowej przygodzie i zeszłorocznej Islandii przeklinałem wagę namiotu. Tym razem go nie zabieram. A termika Crafta również znakomita, używam od lat.

      • Kasia Sanchez pisze:

        Bez dwóch zdań. Nawet przy dwóch plecakach z namiotem jest ciężko. Sakwy to inna bajka. Kilogram w tą czy w drugą nie robi różnicy. Przy plecaku oszczędzam nawet na paście do zębów – albo ajona albo pasta koniecznie w plastikowej tubce. Każdy gram się liczy.
        Crafta kocham bardzo. Niedawno dokupiłam do kompletu bielizny drugą warstwę – bluzę. Doskonała i do biegania i na rower. A przy tym tak miła dla skóry!

  • Ajkub pisze:

    Cześć Łukasz! Zastanawia mnie opcja łączenia przez Ciebie śpiworów. Na jakiej podstawie podajesz zbliżoną komfortową temperaturę spania, gdy w śpiworze zimowym jest jeszcze ten letni. To jakaś suma lub iloczyn ich właściwości, czy po prostu podajesz to na podstawie doświadczenia. Chciałbym przetestować ten patent z moimi śpiworami niebawem, ale nie jestem pewien, gdzie wypadnie ta graniczna strefa komfortu, a nie chciałbym przesadzić.

  • Marcin pisze:

    A propos bielizny termicznej – szukajcie w sklepach TK maxx. Bodajże miesiąc temu kupiłem tam komplet bielizny merynosowej Helly Hansen, o gramaturze 195 g/m2. Kosztował 180 zł, regularna cena jest ponad dwukrotnie wyższa. Zdarzają się też komplety merynosowe firmy XTM – australijska bądź nowozelandzka firma, nie pamiętam. Komplet można zgarnąć za 200 zł. Kupiliśmy trochę tej bielizny, teraz kupujemy dla znajomych jak się natkniemy 🙂

  • Adam pisze:

    Łukaszu, a czy maty samopompujące Multimat da się gdzieś kupić w Polsce? Szukam czegoś na tegoroczny wyjazd do Norwegii i Superlite 25S wydaje się być o wiele lepszą opcją niż krótka mata samopompująca z Decathlona.

  • Nie widziałem ich w Polsce. Moją kupiłem w Wielkiej Brytanii, krótko przed świętami .

  • Gosia pisze:

    Łukasz,
    Czy masz jakieś patenty, jak zabezpieczyć śpiwór przed kondensacją pary wodnej? Z mojego doświadczenia wynika, że w pewnych warunkach nawet w teoretycznie dobrze wentylowanym namiocie dwupowłokowym śpiwór i tak robi się mokry.

  • Barsus pisze:

    Multimata swego czasu dystrybuowała carpathia:
    carpathia.com.pl

  • Janek pisze:

    Czesc.
    Bardzo mnie interesowal twoj „zimowy system do spania” z prozaicznego powodu.
    Dwa lata wstecz hardcorowo spedzilem w podobny sposob 3 noce w grudniu, w Karkonoszach.
    Do tej pory pamietam jak „ciagnelo” zimnem od ziemi, a przygoda zakonczyla sie zapaleniem pluc.
    Dlatego zastanawiam sie co jest lepsze, spanie na ziemi czy na przyklad docieplony hamak, ktory prawie zawsze mozna gdzies powiesic.

    • Z hamakiem doświadczeń nie mam, wybieram system, który mogę rozstawić także tam, gdzie nie ma lasów. Jeśli interesuje Cię spanie w hamaku zimą, proponuję abyś poczytał o underquiltach, jakich się wtedy używa, np. na stronie Cumulusa, który je produkuje.

  • qwertyu pisze:

    Też byłem kiedyś nastawiony sceptycznie do wkładki StS.
    Ale patrząc obiektywnie to 4*C komfortu daje zwykły bawełniany podkoszulek.

  • Pim pisze:

    Sołtysie!
    Pytanie odnośnie Tenq-i. Przypuszczam, że masz ją wydłużoną ze względu na wzrost. Ale czy też masz rezerwę na rzeczy w śpiworze?
    Sprawa druga, czy z X-lite w środku nie jest ciasnawo?
    Czy dobrze przypuszczam, że taka kombinacja oznacza, że na sobie już za wiele warstw nie będziesz miał?

    Z pozdrowieniami

    Pim

    • Tak, jest wydłużona o ok. 20 cm, czyli 1 segment.

      X-Lite jest szczupły i nie wejdę do niego np. w kurtce, ale sweter puchowy do niej wejdzie. Wejdę też w np. ciepłej bieliźnie i dwóch powerstrechach. Nieco mniej miejsca jest wokół nóg, ale i tam jest go dość np. na ciepłe spodnie. Naturalnie nie zmieszczę do środka pary dużych butów, ale np. kartusz z gazem między stopy wejdzie względnie swobodnie.

  • Grzegorz pisze:

    Cześć,
    Łukasz, mam pytanie techniczne. O ile patent z łączeniem śpiworów jest dla mnie jasny, o tyle nie wiem w jakiej kolejności powinny być układane maty? Podejrzewam, że ich kolejność nie jest bez znaczenia dla komfortu spania na mrozie. Czy mógłbyś się podzielić swoimi doświadczeniami w tym temacie?

    Osobiście planuję używać cienkiego materaca + grubej karimaty podklejonej folia aluminiową + ew cienkiej alumaty przy dużym mrozie. W jakiej kolejności powinny być ułożone?

    Pozdrawiam
    GH

    • Nie powinno to mieć znaczenia dla odczuwalnej temperatury, ale śpiąc na śniegu na samym dole kładłbym matę z folią alu. Zatrzymywałaby ona wilgoć, nie pozwalając jej wsiąkać w matę.

  • Marcin pisze:

    Jak poradzić sobie z marznięcie na nosa od środka? Serio pytam. Mnie już przy plus pięć nochal piecze w środku od suchego powietrza i zimna. Co złości bo w śpiworze przy minus dwa nadal ciepło. Czapkę mam, maskę neoprenowa na twarzy też. Na nos jak do tej pory nic nie pomaga.

  • […] Wszystkie posiadają współczynnik R w okolicach 5-6  i grubość 5-6 cm. Przy wadze 540 g w przypadku pierwszego to bardzo dobry wynik. Model XTherm to już tylko 500 g, co jest świetnym osiągnięciem, ale za wyższą cenę. Taki materac jest idealny przez cały rok – wystarczająco lekki, by zabierać go latem, dość ciepły, by służył podczas mroźnej zimy. W moim przypadku używam dość lekkiej, a przy tym ciepłej Therm a Rest NeoAir All Season SV. Jest ona częścią mojego zimowego systemu do spania. […]

Zostaw komentarz