Jakie plecaki spełniają kryteria „lekki”, „ultralekki lub „ultralight”? Oto 30 modeli dla fanów lekkości, dostępnych w Polsce i bliskiej zagranicy.

Jedną z cech, które wyróżniają europejskich turystów i europejski rynek outdoorowy, jest mała ilość sprzętu, który nazwałbym „długodystansowym”. Albo po prostu „ultralight” czyli „ultralekkim”. Plecaki i namioty o piórkowej wadze są powszechne w użyciu za oceanem, gdzie są podstawą wędrówek długodystansowych. Amerykańskie szlaki liczące 3-5 tysięcy kilometrów stworzyły jednak swoistą kulturę „długodystansowców”, czyli „thru-hikerów”, ludzi przechodzących w całości jakiś szlak, pokonując tysiące kilometrów i miesiące marszu. Takie dystanse wykształciły pewną filozofię, według której najlepszy sprzęt do takiej wędrówki cechuje minimalizm i lekkość. Amerykański długodystansowiec z łatwością wybierze dla siebie właściwy namiot czy plecak z tej kategorii. W Europie są one mało popularne i ich wybór jest niewielki.

Być może jesteśmy bardziej konserwatywni w kwestii nowinek sprzętowych? Albo moda na długie marsze jeszcze do nas nie dotarła? Europejskie sklepy pełne są dobrych plecaków, jednak znalezienie wygodnego i NAPRAWDĘ lekkiego zarazem bywa wyzwaniem.

Lekkie plecaki mogą wydawać się lepszym rozwiązaniem. W końcu „lżej” oznacza „mniej wysiłku”, prawda? Niestety, nie zawsze tak jest. Zazwyczaj niska waga okupiona jest brakiem stelaża i skromnym systemem nośnym, co sprawia, że ilość bagażu, jaką możesz w nich przenieść, jest ograniczona. Brak dobrej wyściółki na plecach i ramionach skutkuje obniżonym komfortem. Brak stelaża powoduje, że ciężar nie jest dobrze przenoszony na pas biodrowy.

Nie zaryzykowałbym zabrania któregoś z minimalistycznych plecaków na długi pustynny marsz, np. przez pustynię Izraela, gdzie sama niesiona przez mnie woda ważyła 12 kg. Ale na szlakach, które nie wymagają takiego bagażu, lekkie plecaki są opcją wartą rozważenia. Jeśli Twój sprzęt waży 7 kg, jedzenie najwyżej 5 kg, a woda – maksymalnie 1 l oznacza to, że nigdy nie niesiesz ze sobą więcej niż 16 kg. Z takim obciążeniem możesz przejść takie szlaki jak: Szlak Wysokogórski Pirenejów (HRP) czy szlak Via Alpina. Na przejście bardziej „cywilizowanych” tras, jak Camino do Santiago, potrzebujesz znacznie mniej.

Czy plecaki z kategorii „ultralekkich” są jednak dostępne u nas? Dokonałem przeglądu sklepów outdoorowych w Polsce i kilku sąsiednich krajach, i ku mojemu zadowoleniu znalazłem ich kilkadziesiąt. W tym artykule znajdziesz zestawienie 30-tu z nich. Znaczną część bez problemu kupisz aktualnie u nas, pozostałe – w Wielkiej Brytanii, Niemczech i na Słowacji. Dzięki wspólnemu rynkowi wszystkie są dość łatwe do zamówienia. W zestawieniu znalazły się plecaki większe niż 25 litrów. Z doświadczenia wiem, że to najmniejsza pojemność z którą można przejść najbardziej popularne szlaki, na przykład Główny Beskidzki, Główny Sudecki czy któryś z polskich szlaków nizinnych.

Oczywiście miałem możliwość testowania tylko części z nich. Starałem się jednak zebrać możliwie wiele opinii innych osób i uwzględnić je w opisach.

EDIT: POD WPŁYWEM WASZYCH SUGESTII DODANE ZOSTAŁY 2 MODELE, KTÓRE NIE ZNALAZŁY SIĘ W POCZĄTKOWYM ZESTAWIENIU

2_salomon_outnight_lekkie_plecaki_ultralight1. Salomon OutNight 28+5 W / 30+5

742 / 756 g

Mały plecak w sam raz na szybkie przejście, krótki wypad na weekend lub coś dłuższego, o ile potrafisz wędrować z tak minimalnym zestawem sprzętu. Moje przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego zrobiłem z plecakiem 22-litrowym. Jeśli zrezygnujesz z namiotu na rzecz schronisk lub wiat, możesz również zmieścić się do takiej niewielkiej objętości. Prosty model, ma jednak kilka pożądanych cech: pas biodrowy z kieszenią, mocowanie na kijki, małe boczne kieszenie I dostęp do wnętrza przez boczny suwak. Klapę możesz usunąć, dodatkowo zmniejszając wagę. Wersję 28-litrową zaprojektowano dla kobiet, 30-litrową – dla mężczyzn.

2. Osprey Exos 38/48

1,16 / 1,19 kg

Osprey nie jest firmą słynącą z lekkich plecaków, od dawna istniał jednak wyjątek – model Exos, regularnie wybierany przez długodystansowców. Jego najważniejszą cechą jest siatka na plecach zapewniająca wentylację. Posiada wszystkie cechy “klasycznego” plecaka, ale przy zachowaniu niedużej wagi, wyposażony jest w 2 kieszenie boczne i 1 na froncie, uchwyty na kijki. Jeśli chcesz zmniejszyć wagę, klapa plecaka odpina się, zastępowana niewielką osłona z nylonu.

Plecaki Ospreya mają wielu miłośników (pozdrowienia dla Kamili Kielar!) ich system nośny nie każdemu odpowiada. Spotkałem osoby narzekające na kształt pasów biodrowych tych plecaków, sam zrezygnowałem z używania mojego modelu po trawersie Islandii. Jeśli Tobie będzie pasował – znajdziesz w nim kompana na tysiące kilometrów.

3. Salomon X Alp 30

912 g

Salomon X Alp 30 jest wielofunkcyjnym modelem, dedykowanym do wędrówki i narciarstwa alpejskiego.

Jak wiele produktów Salomona, lekki X Alp napakowany jest dodatkowymi opcjami. To m. in.: dostęp do wnętrza przez suwak na tylnej ścianie plecaka, miejsce na bukłak z woda, kilka kieszeni, w tym 1 na pasie biodrowym. Zimą staje sie plecakiem narciarskim dla skialpinisty – jest na nim miejsce na 2 czekany, paski do troczenia nart i miejsce na raki. Całość pozostaje lekka i zwarta. Waga 900 gramów przy tej pojemności nie robi wprawdzie wrażenia, ale X Alp będzie dobrym wyborem dla kogoś poszukującego plecaka wielofunkcyjnego na wszystkie pory roku i różne aktywności.

4. Salomon Peak 40

816 g

Model dla szukających plecaka lekkiego, ale nie pozbawionego udogodnień. Ma w sobie parę Salomon Peak 40 to największy model z tej serii. Optymalnie sprawdza się w czasie weekendowych wypadów, kiedy zależy nam na maksymalnej prędkości przemieszczania się po górskich szlakach. Doskonały wybór dla minimalistów poszukujących nieco większego modelu.

Na pierwszy rzut oka widać w nim kilka elementów nawiązujących do plecaków i kamizelek biegowych: wentylowany pas biodrowy, 2 kieszenie na szelkach (jedna na bidon, druga na jakieś drobiazgi), 2 paski piersiowe. Do tego 2 małe kieszenie po bokach i 2 w pasie biodrowym. Główna komora jest dość prosta. Klapę możesz usunąć, zmniejszając przy tym wagę. Pojemność 40 litrów jest idealna nawet na długie szlaki, o ile nie zabierasz dużej ilości sprzętu i swobodnie pomieści w środku tarp, śpiwór, sprzęt biwakowy, ubrania i zapasy na 2-3 dni. Daje więc autonomiczność nawet na bardzo długim, ale niekoniecznie dzikim szlaku.

5. Salomon Evasion 25

429 g

Bardzo lekki plecak o prostej konstrukcji, w którym waga jest główną zaletą i priorytetem. Widać to po wykonaniu: lekkie paski naramienne pozbawione są miękkiej wyściółki, co raczej nie kwalifikuje tego plecaka do noszenia dużych ciężarów. Pojemność 25 litrów zresztą na to nie pozwoli, choć idziesz bez sprzętu biwakowego – zmieścisz w nim wyposażenie na całkiem długi szlak. 2 kieszenie po bokach, 1 w pasie biodrowym, gumki do troczenia kijków – to w zasadzie wszystko.

6. Osprey Eja 38/48

1,13 / 1,17 kg

Lekki plecak, nawiązujący do modelu Exos, także o bardzo dobrej wentylacji pleców. Podobnie jak Exos łączy niską wagę z dość bogatym wyposażeniem. Zastosowano w nim pas biodrowy ExoForm zwiększający stabilność. 2 kieszenie boczne, 1 na frocie i odczepiana klapa upodabniają ten model do Exosa, jest to jednak model damski, dopasowany do kobiecej anatomii. Wyróżnikiem są bardzo miękkie paski naramienne oraz system szybkiego troczenia kijków Stow-on-the-Go, polegający na zaczepieniu ich pod ramieniem użytkownika.

7. Osprey Levity 45/60

830 / 870 g

Ten plecak oznaczał rok temu wejście firmy w segment “Ultralight”. Czy udanie – to temat do dyskusji. Przy bardzo dobrym wykonaniu, które przypomina kształtem model Eja, plecak ten został powiększony do rozmiarów, które pozwolą Ci podjąć nawet długą wędrówkę. 45 litrów to dość, by zmieścić nawet zimowy śpiwór, płachtę i ciepłe ubrania.

Levity posiada w zasadzie tylko to, co niezbędne na długim dystansie. Plecak uszyty jest z lekkiego nylonu, paski kompresyjne zastąpiono cienkimi repami, 2 duże kieszenie boczne i 1 na frocie pozwalają na schowanie wody lub suszących się ubrań. Małe pętelki na szczycie i przodzie pozwolą doczepić dodatkowe elementy. Wewnątrz znajdziesz kieszeń na bukłak z wodą. Klapa nie jest odpinana. Także tu ciężar przenoszony jest na biodra pasem ExoForm.

W przypadku wersji 45 l system nośny nie jest jednak dość skuteczny, by na dłuższą metę nieść w nim 14-15 kg. Jest to raczej plecak dla kogoś idącego na lekko. Wersja 60-litrowa może być wygodniejsza.

8. Osprey Lumina 45

770 g

Lumina 45 jest damską wersją Levity. Posiada identyczną konstrukcję, jest jednak dopasowana do kobiecej anatomii.

9. Osprey Talon 33/44

910 g / 1,1 kg

Model obecny na rynku od ponad dekady, klasyczny plecak Ospreya. Konstrukcja nawiązuje do tradycyjnych modeli i posiada wszystkie udogodnienia dobrych plecaków: 2 kieszenie boczne, 1 kieszeń frontową, 1 w klapie i 2 w pasie biodrowym, system szybkiego troczenia kijków, kieszeń na bukłak. Całość waży jednak około 1 kg, co przy tej pojemności nie jest może szczytowym wynikiem, ale dla wędrowca wymagającego raczej wygody niż fajerwerków będzie idealny.

10. Deuter Gravity 45+

860 g

Prosty model, nawiązujący projektem i kolorem do pozostałych modeli Deutera. Kształt sugeruje głównie przeznaczenie wspinaczkowe i rzeczywiście jest to dobry wybór np. na długie wyjście szczytowe podczas wyprawy lub długiej wspinaczki skalnej/wysokogórskiej. Gravity Expedition 45+ może być też jednak plecakiem na dłuższe wędrówki, choć skromny pas biodrowy nie pozwala prawdopodobnie na dźwiganie dużej ilości sprzętu. Użytkownikowi przyzwyczajonemu do „klasycznych” plecaków przeszkadzać też może brak wyposażenia zewnętrznego – jest to tylko 1 kieszeń boczna. Nie brakuje za to mocowania na 2 kijki/czekany i małej kieszonki w pasie biodrowym. Przy odpowiednim zapakowaniu jest to dobry wybór nawet na wielodniowe wyjście – lub kilka dni w ścianie. Odpinana klapa pozwala dodatkowo zmniejszyć ciężar.

11. Gregory Octal 45/55

1,05 / 1,06 kg

Tak jak Levity oznaczał wejście Ospreya w lekkie plecaki, tak Octal i Optic są odpowiedzią w tym segmencie ze strony firmy Gregory. Octal to damski plecak dla minimalistek, ale wyposażony w wygodne elementy dodatkowe. Panel przy plecach pokryty jest wyściółka wydajnie odprowadzająca wilgoć. Sztywny pas biodrowy dobrze przejmuje ciężar bagażu, a 3 kieszenie (2 boczne i 1 na frocie) są duże i swobodnie zmieszczą dodatkowe wyposażenie. Inne dodatki to uchwyt na okulary, odczepiana klapa i kieszonki w pasie biodrowym.

Plecaki Gregorego cechuje łagodne wyprofilowanie pleców, połączone z wentylacją – plecak oparty jest na elastycznej siatce, która zapewnia krążenie powietrza i świetnie odprowadza pot. Docenią go osoby poszukujące bagażu, który naturalnie ułoży im się na plecach. Warto jednak dobrze sprawdzić ten model: w moim przypadku pasy biodrowe Gregorego, dość zbite i masywne, nie potrafiły wpasować się kompletnie w biodra. Z tego powodu plecaki te mogą mieć wielkich zwolenników jak i tych, którzy szybko je odłożą.

12. Gregory Optic 48/58

1,12 / 1,14 kg

Model plecaka dla mężczyzn, identyczny (poza systemem nośnym) z damskim Octalem.

plecaki_lekkie_ultralekkie_ultralight_dlugi_dystans13. Deuter Speed Lite 32

865 g

Bardzo interesujący model, który łączy wygodę – typową dla plecaków Deutera – z lekkością. Plecak ma dobrze wentylowany tył i szeroki pas biodrowy, który przenosi dobrze nawet spore ciężary. Do tego miękkie, dobrze profilowane szelki i mamy model, w którym da się iść wiele dni. Kilka detali wskazuje, że projektowano go z myślą o wspinaczce: 2 pętle na czekany i szpejarki spodobają się taternikom i alpinistom. Elastyczna kieszeń na froncie pozwoli jednak schować „na szybko” podręczne drobiazgi, a 2 kieszenie boczne pomieszczą bidony o pojemności ok. 0,5-0,7 litra. Pas biodrowy posiada kieszonkę, choć jest ona niewielka.

Ciekawa opcją jest możliwość troczenia maty lub namiotu nie z boku, co utrudniałoby wyregulowanie bagażu, ale z tyłu. Nie jest to dobry pomysł na dźwiganie np. 3-kilogramowego namiotu, ale do noszenia lekkiej maty – w sam raz.

plecaki_lekkie_ultralekkie_ultralight_dlugi_dystans14. Terra Nova Laser 35

495 g

Przy pojemności nieco poniżej 0,5 kg to jeden z najlżejszych w tym zestawieniu i o najlepszym stosunku waga/cena. Terra Nova znałem z produkcji ultralekkich namiotów, ich plecaki są chyba mniej popularne. Laser 35 wygląda jak typowa konstrukcja plecaka z klapą, ale w minimalistycznym stylu. Przykładem są troki zamiast taśm kompresyjnych. Jest niewielki i długość pleców jest dość nieduża, dla osoby powyżej 180 cm wzrostu będzie niestety zbyt krótki, by przenieść ciężar bagażu na biodra. Da się w nim przenieść wygodnie ok. 8-10 kg. Użytkownicy zwracali uwagę na pewne niedociągnięcia: słabymi punktami bywają suwaki oraz pętle, przez które przeciągnięte są boczne troki.

15. The North Face Verto 27

450 g

Plecak alpinistyczny, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zabrać go na szlak. Jak większość plecaków wspinaczkowych minimalistyczny, pojemność 27 litrów wystarczy raczej na krótkie szlaki. Po wyjęciu panelu usztywniającego plecy zajmuje bardzo mało miejsca w głównym bagażu. Odpinana klapa dodatkowo zmniejsza wagę i ułatwia sięganie do wnętrza. Posiada pętle na czekany lub kijki, a wewnątrz zmieścisz 2-litrowy bukłak z wodą.

16. Berghaus Fast Hike 20/32/45

20l: 535g (410 w wersji odchudzonej)
32l: 600 (495 w wersji odchudzonej)
45l: 810g (530 w wersji odchudzonej)

Ciekawa konstrukcja, rzadko spotykana u Berhausa, znanego raczej z tradycyjnych materiałów i kolorów. Fast Hike to plecak do wędrówek niekoniecznie na szybko, ale na pewno lekko. Lekki materiał, rezygnacja z klasycznej klapy na rzecz zwijanego komina, cienkie, ale dobrze wyprofilowane paski naramienne. Na przedniej stronie znajduje się rodzaj szpejarki pozwalającej doczepić coś do plecaka (np. za pomocą dodatkowych gumek lub troków), 2 uchwyty na kijki. Pas biodrowy, panel usztywniający plecy oraz mała wewnętrzną kieszeń można usunąć, zmniejszając wagę całości.

2 kieszenie boczne nie oferują zbyt dużo miejsca, ale są dość elastyczne. Dodatkowe 2 małe kieszenie znajdują się na paskach naramiennych. Przegroda na camelbaga dostępna jest od zewnątrz. Plecak ma też 2 pasy kompresyjne, otaczające go. Dzięki temu przypniesz dodatkowy sprzęt nie tylko po bokach, ale i z tyłu plecaka, co pomoże wyrównać ciężar.

Pojemność 20 litrów to coś na krótkie szlaki lub zestaw ultralight. 32 litry pozwoli spakować się na lekko na długi szlak. 45 litrów – to już pojemność na długi treking, oczywiście także w wersji minimalistycznej. Patrząc na moje doświadczenia sądzę, że mógłbym spakować się do niego na przejście np. łańcucha Alp czy Łuku Karpat.

17. Salewa Mountain Trainer 25

840 g

Mały plecak na weekedowe wyjścia lub szlaki, na które nie zabierasz sprzętu biwakowego. Prosta konstrukcja zamykana u góry pojedynczym suwakiem. Uwagę zwróć na szelki i pas biodrowy posiadające wolną przestrzeń w środku. O ile w pasie biodrowym nie ma to dużego znaczenia, taki kształt pasków spoczywających na ramionach nie każdy zaakceptuje. Jeśli jednak dźwigasz mało sprzętu, będzie to dobry plecak na kompaktowy zestaw sprzętu. Lekką płytę usztywniająca plecy możesz wyjąc i zastąpić np. Twoja matą – podobnie zrobiłem na moim przejściu GSB. Choć wydaje się niewielki, mój GSB przeszedłem z bliźniaczym modelem, ale o 3 litry mniejszym. Da się. Plecak posiada pas biodrowy z 1 kieszonką i przegrodę na bukłak.

18. Thule Stir 28

745 g

Lekki, o niedużej pojemności, sprawdzi się także na dłuższych szlakach. Jak na lekki model posiada dość dobry pas biodrowy, który jednak warto przymierzyć przed zakupem – osób o szerokich biodrach może nie obejmować dostatecznie mocno. Pas biodrowy i piersiowy są usuwalne. Szelki są dość szerokie i posiadają dobra wentylację. 2 kieszenie boczne są nieco ciasne, ale powinny pomieścić typowy bidon. Dodatkowo u góry, przed wejściem do komory głównej, znajduje się mała kieszeń na drobiazgi. Kolejne 3 kieszonki znajdują się w pasie biodrowym i na ramieniu.

Pewnym brakiem są skromne paski kompresyjne, po 1 z każdej strony, które nie pozwalają łatwo przytroczyć karimaty. Dodatkowo przyczepiony po bokach bagaż blokuje częściowo suwak otwierający komorę. To plecak raczej dla tych, którzy nie zabierają maty lub używają lekkiego materaca chowanego wewnątrz. Pomimo tej cechy jest to fajny i wszechstronny model.

19. Montane Hyper Tour 38

580g

Wodoodporny minimalista, typ raczej niespotykany w Europie. Hyper Tour uszyto z wodoodpornego Cubenu, przez co wygląda jakby uszyto go z półprzezroczystej plandeki. Materiał jest jednak bardzo wytrzymały, a szwy podklejone. W miejscu klapy – rolowane wejście spinane klamrami. Brak tu pasków kompresyjnych. Prosty panel z 3 fragmentów pianki na plecach odpowiada za przenoszenie. Usztywnienie stanowi mata, którą można wykorzystać na postojach lub biwakach. Po rozłożeniu ma ona 80×50 cm, więc musisz być przyzwyczajony do braku komfortu, jeśli na niej nocujesz. Kieszeń na matę możesz jednak wypełnić jakimś innym, własnym „posłaniem”, np. materacem dmuchanym. . Brak solidnego usztywnienia oznacza, że musisz pakować go z rozmysłem, aby ostre przedmioty nie trafiały w Twoje plecy w trakcie marszu. Brak tu kieszeni zewnętrznych, poza 1 małą kieszonka (np. na telefon lub 250-ml butelkę) na lewym ramieniu. Tył plecaka to 2 małe szpejarki i trok z gumki do zaczepienia np. suszącej się kurtki.

Plecak posiada system na camelbaga i mały otwór wyprowadzający na rurkę.

Hyper Tour jest dość spory jak na deklarowaną pojemność i mieści bagaż nawet na wielodniową wędrówkę. Jest komfortowy do ok. 10-11 kg i pomimo oszczędnej konstrukcji nosi się go całkiem wygodnie. Za jego lekkością idzie jednak cena – niebotyczne 1500 złotych. Biorąc pod uwagę, że jest to więcej niż koszt mojego drugiego przejścia Łuku Karpat, raczej nie znajdzie wielu fanów. Oszczędność ok. 200 gramów i gwarancja wodoszczelności raczej nie są tyle warte.

20. Montane Ultra Tour 40

740g

40 litrów to już dobra pojemność dla długodystansowców, a Ultra Tour bardzo dobrze wpisuje się w ten segment. Brak klapy i rolowany komin w jej miejsce. Nieduże, ale elastyczne i pojemne kieszenie boczne. Duża kieszeń na froncie. 2 kieszonki w pasie. To wszystko sprawia, że jest to bardzo funkcjonalny plecak. Do pełnego szczęścia brakuje jedynie dłuższych pasków kompresyjnych, które pozwoliłyby przytroczyć większą karimatę. Ich ułożenie pozwala jednak szybko zmniejszyć objętość komory, utrzymując całość bliżej pleców. Same plecy spoczywają na żebrowanej piance zapewniającej niezłą wentylację.

Dodatkowo jeden z pasków naramiennych mieści mała kieszeń, np. na telefon lub butelkę 250 ml. Całości dopełniają uchwyty na froncie i odblaski.  Jeśli nie potrzebujesz plecaka o dużej objętości, ten model uważam za jeden z bardziej interesujących w tym zestawieniu.

21. Montane Featherlite 30 Backpack

685 g

Minimalistyczny plecak na krótkie wypady lub dłuższe trasy, na które nie zabierzesz sprzętu biwakowego. Przypomina plecak wspinaczkowy i pomimo obecności bocznych kieszeni elastycznych brakuje mu miejsca na podręczne drobiazgi, butelkę, mapę itp. co nie spodoba się wielu długodystansowcom, lubiących mieć te rzeczy pod ręką. Kieszeń na camelbaga z wodą znajduje się wewnątrz, po prawej stronie dodano wyjście na rurkę bukłaka. Wyróżnia go możliwość spakowania do jego własnej klapy, trudno go jednak polecić do wypraw dłuższych niż 1-3-dniowe.

22. Six Moon Designs Minimalist Rucksack

990 g

48-litrowy model The Six Moon Design waży tuż poniżej 1000 gramów. Plecak posiada regulowaną wysokość pleców i masę cech, które dodają komfortu na długich szlakach. To przede wszystkim 9 kieszeni zewnętrznych: 1 na froncie, 2 boczne (mała i duża), 2 w klapie (zamykana i nie), 2 małe kieszonki w paskach naramiennych i 2 większe w pasie biodrowym. Elastyczna płyta z Delronu może być wysunięta, masz więc wybór między wersją z oraz bez stelaża. Zmienna wysokość pleców to też cecha rzadko spotykana w modelach „ultralight”. W mojej opinii bardzo ciekawy model wart rozważenia.

23. Granite Gear Virga 2 54

524 g

Bardzo „konkretny” model plecaka z kategorii ultralight. Przy pojemności 54 litry, a więc wystarczającej na większość szlaków świata, waży zaledwie pół kilograma. Plecak nie posiada żadnego stelaża/usztywnienia. Warto używać złożonej maty do wyściełania pleców, konieczne jest też dobre rozłożenie ładunku wewnątrz. Mimo tek oszczędności Virga 2 posiada to, co ważne w plecaku długodystansowca: brak klapy na rzecz rolowanego zamknięcia, kieszeń z siatki na froncie i kieszenie boczne. Brakuje tu schowka w pasie biodrowym, sam pas jest także dość oszczędny. Wąskie (1 cm) taśmy kompresyjne i małe klamry pozwoliły dodatkowo zmniejszyć wagę. Jak pisze producent: „pomysł polegał na tym, by usunąć wszystko, co dodaje wagi, a nie dodaje komfortu”. Nieduży pas biodrowy nie przenosi ciężaru tak dobrze, jak w klasycznym plecaku, ale przy obciążeniu do około 12-13kg powinien radzić sobie dobrze.

24. Granite Gear Crown2 60

1065 g

60 litrów to pojemność na długi szlak i długie etapy wędrówki poza cywilizacją. Cięższy od poprzedniego, ale z komfortowym pasem biodrowym, z usztywnieniem z pianki na plecach, pozwala przenieść komfortowo do 15-17 kg. W mojej opinii to jeden z najlepszych plecaków na długi/bardzo długie wędrówki, gdzie waga, komfort i funkcjonalność są znakomicie wyważone. 2 boczne kieszenie, 2 kieszenie w pasie, zdejmowana klapa i patent, który bardzo lubię: paski kompresyjne na froncie, pozwalające zamocować np. matę dokładnie w osi symetrii plecaka. Pod nimi znajdziesz sporą, elastyczną kieszeń. Posiada wyjście na camelbaga. Gdy Twój bagaż jest lekki, możesz usunąć usztywnienie, otrzymując plecak o wadze 770 gramów. Crown 2 dostępny jest w 3 rozmiarach, różniących się wysokością pleców. Pod względem komfortu i funkcjonalności jest u mnie w czołówce tego zestawienia.

25. Ultralight Adventure Equipment Circuit 4200

1162 g

Przy ciężarze podobnym do Crown2 ten model oferuje pojemność 68 litrów (4200 cali sześciennych) oraz maksymalny ciężar ładunku 16 kg. To sporo, choć nie zabrałbym go na szlak wymagający niesienia np. 8-12 litrów wody… Ale takie przedsięwzięcia są wyjątkami, a deklarowana pojemność i nośność powinny sprawdzić się na większości szlaków długodystansowych, od Głównego Sudeckiego po Continental Divide Trail. Plecak należy do „ciężkich modeli ultralight”, odpłaca to jednak konstrukcją z mocnego nylonu oraz wewnętrznym stelażem.

Plecak warto starannie dobrać do rozmiaru ciała. Producent oferuje 4 długości pleców oraz 6 wariantów pasa biodrowego (od XS do XXL). Circuit posiada 5 kieszeni: 1 na froncie, 2 w pasie biodrowym i 2 boczne. Te ostatnie są dość pojemne, by weszły do nich 1,5-2 litrowe bidony. Nie ma tej konstrukcji klapy, a komin jest rolowany.

26. Ultralight Adventure Equipment Ohm 2.0

978 g

Konstrukcja podobna do poprzednika, co widać po odstających kieszeniach bocznych. Minimalnie mniejszy i lżejszy Ohm 2.0 ma pojemność 64 litrów. Także i on posiada wewnętrzny stelaż, wykonany z włókna węglowego i uszyty jest z mocnego nylonu, co gwarantuje trwałość na długim szlaku. Jest oferowany w kilku rozmiarach, jak poprzednik. Maksymalna sugerowana nośność wynosi jednak 14 kg, co wystarczy na długi szlak, ale może być zbyt mało, gdy musisz nieść np. kilka litrów wody przez pustynię.

Duża kieszeń na froncie, 2 boczne i 2 w pasie biodrowym to klasyczne rozwiązanie amerykańskich konstrukcji. W przeciwieństwie do Cirquit 4200 nie posiada usztywnienia z pianki, wymaga więc uwagi podczas pakowania.

27. Exped Lightning 45/60

1035/1170 g

Te szwajcarskie modele są mało znane w Polsce, ale regularnie spotykane na szlakach Szwajcarii czy Francji. Jest skrzyżowaniem plecaka do wędrówek i wspinaczkowego. W miejscu kieszeni na frocie znajdziesz mocowanie na czekany i taśmy do troczenia sprzętu. 2 boczne kieszenie są nieduże, kieszenie na pasie biodrowym – także. Długość pleców regulowana jest dzięki przesuwaniu szelek wzdłuż aluminiowej szyny. W plecakach Expeda pas jest masywniejszy i lepiej przenosi ciężar na biodra, dzięki czemu wzrasta nośność bagażu. Według producenta w obydwu modelach (45- i 60-litrowym) przeniesiesz do 19 kg. Dostępne są też wersje damskie, ze zmodyfikowanym pasem biodrowym. Konstrukcja pasa wymaga jednak uważnego dopasowania i nie będzie komfortowa dla niektórych szczupłych użytkowników. Brak kieszeni na froncie wymaga więcej zachodu przy pakowaniu i utrudnia schowanie rzeczy tak, by były pod ręką. W mojej opinii to model bardziej na długie drogi wspinaczkowe.

28. HMG 4400 Southwest

1106  g

Hyperlite Mountain Gear to linia mało popularna, minimalistyczna i, co tu dużo mówić, droga. Niektóre modele tej firmy są dostepne w Wielkiej Brytanii i na Słowacji. Cechuje je jednolity wygląd: biała Dyneema, z której są uszyte i skromne wyposażenie czynią z nich jakby wielkie worki transportowe. Różnią się wielkością oraz zewnętrznym wyposażeniem (kieszeniami itp.).

Lekki i bardzo wytrzymały materiał jest wodoodporny. Plecy usztywnione są profilowanym stelażem z aluminium i panelem z pianki. Plecak posiada 5 klasycznych kieszeni: 1 na froncie, 2 boczne i 2 w pasie, wszystkie słusznych rozmiarów. Zamiast klapy – rolowany komin. Pojemność 70 litrów czyni z niego wór do transportu dużych gabarytów. Będzie idealny na długie wyprawy, podczas których zapakujesz do niego np. dmuchany packraft. Będzie, jeśli… no właśnie. W teorii deklarowana nośność tego modelu sięga 27 kg. W praktyce dużo zależy od użytkownika, umiejętności spakowania bagażu oraz budowy ciała. Bardzo chętnie przetestowałbym ten model pod tak dużym obciążeniem, bo jeśli przy 22-25 kg jest on komfortowy – to jego twórcy dokonali majstersztyku. Niestety, nadzieja na to jest bardzo mała.

Plecak dostępny jest w 4 rozmiarach, różniących się wysokością pleców użytkownika.

29. HMG 2400 Southwest

830 g

40-litrowy krewniak modelu 4400, wykonany z tych samych materiałów i identycznego projektu – jedynie zmniejszony. Dostępny w takich samych 4 rozmiarach. W miejscu kieszeni z siatki zastosowano mocniejsza Dyneemę. Przy swojej pojemności będzie idealny na łatwiejsze szlaki, nie wymagające zabierania masywnego bagażu. Deklarowana nośność wynosi aż 18 kg, co jednak jest zbyt optymistyczne na plecak tej wielkości. 13-14 kg wydaje mi się rozsądnym maksimum. Podobnie jak u poprzednika pancerny materiał wyznacza wysoką cenę.

30. Pajak XC3

650 g

Pierwszy polski model wśród plecaków „ultralight”. Uszyty z cienkiego nylonu, pozbawiony jest w zasadzie wszystkiego, co dodawałoby zbędnej wagi temu modelowi. 42-litrowy pakunek waży nieco ponad 600 gramów.
Pierwszą cechą, jaka rzuca się w oczy, jest wykonanie z cienkiego nylonu, przypominającego używany w lekkich namiotach. Górę spina rolowane zamknięcie, usztywnione za pomocą listwy i zaciągane dwiema taśmami poprowadzonymi ku dołowi. Plecy usztywnia piankowy panel i dodatkowe poduszki. Paski ramienne są wygodnie profilowane, a całość podtrzymuje pas biodrowy z 2 niewielkimi kieszeniami.

W XC3 brakuje kieszeni zewnętrznych, za to mamy cienkie repy służące do troczenie bagażu po bokach oraz elastyczną gumkę na froncie. Dodatkowy dostęp do komory umożliwia zamek umieszczony z boku.
W zasadzie wszystko w plecaku służy obniżeniu wagi, co niestety odbija się nieco na jego wygodzie. Zamknięcie od góry poprzez komin zwijany wokół plastikowego elementu bywa niewygodne, gdy plecak nie jest pełny. Dodatkowo założenie go na plecy powoduje naciąganie komina przez umieszczone poniżej paski naramienne. Wreszcie – sięgnięcie do wnętrza przez boczna kieszeń jest niemożliwe, gdy spoczywa na niej karimata, a nawet gdy jej brak, suwak jest blokowany przez ściskające go boczne troki. Powyżej 10 kg plecak Pajaka staje się mało komfortowy, a przenoszenie namiotu czy rakiet na tak lekkiej konstrukcji jest kompletnie niewygodne. Testujący go użytkownicy wskazywali łatwe przecieranie się materiału na twardych przedmiotach.

31. On My Way LightSkin One

619 g

Ostatnie dwie pozycje to największe niespodzianki tego zestawienia. On My Way to mała manufaktura z Warszawy, która na początku 2019 roku wprowadziła na rynek plecaki z kategorii „ultralight”, których nie powstydziłoby się wielu zachodnich projektantów. LightSkin to lekki, 40-litrowy bagaż, przeznaczony dla szukających lekkości i długodystansowców. Prosta konstrukcja oparta jest na wodoodpornym materiale. Usztywnienie pleców zapewnia panel z miękkiej pianki, który uzupełnić można np. materacem złożonym i wsuniętym w obszerną, wewnętrzną kieszeń. Rolowany komin zamykany jest wąską taśmą i klamrą. W wersji podstawowej plecak posiada 3 duże, bardzo elastyczne kieszenie. 2 boczne zdolne są pomieścić zapas wody, 1 na froncie – dużo podręcznych drobiazgów, suszących się ubrań lub spory komplet map. Obok nich znalazły się małe pętle, gdzie przeciągnąć możesz troki, które przytrzymają duże elementy Twojego bagażu. To przydatna opcja, ale nie zawsze niezbędna, gdyż boczne kieszenie pomieszczą np. mały namiot czy pompowany materac. Całość uzupełniają 2 małe kieszenie w pasie (pomieszczą np. 5” smartfon) oraz małe mocowanie na kijki trekingowe bądź czekan.

To jeden z plecaków, który miałem przyjemność testować osobiście. Sprawdzony na razie na krótkich szlakach do 50 km był bardzo funkcjonalny i wygodny, o ile nie przekraczałem obciążenia rzędu 10 kg. Już pierwsza wersja pokazała dbałość o szczegóły, widoczną np. w idealnym wycięciu materiału czy pianki.

Oczywistym ograniczeniem takiego plecaka jest brak wszechstronnej regulacji. Nie da się dopasować długości pleców do wzrostu użytkownika, co może przeszkadzać bardzo wysokiej lub bardzo niskiej osobie. Opcję szycia pod użytkownika zasugerowałem już producentowi i mam nadzieję, że przynajmniej częściowo będzie uwzględniona.

32. On My Way XPack One

630 g

Drugi model polskiego producenta. Choć uszyty według podobnego szablonu, różnią go większe kieszenie na pasie biodrowym, zdolne przenieść np. średni aparat fotograficzny lub duży GPS, niższe kieszenie boczne i dwustronnie zaciągany pas biodrowy. Materiał komory jest minimalnie grubszy i jest to Xpack, solidny nylonowy rip-stop. Całość posiada jednak tę samą funkcjonalność i cechy, co poprzednik, w tym dobrze przemyślany układ kieszeni. Podobna jest także pojemność (ok. 40 litrów). Model zaczynam testować obecnie i początek wygląda obiecująco.

Join the discussion 19 komentarzy

  • Pawel pisze:

    Osprey Exos, wersja 58l, przeszedłem z nim jakieś 2000km, jak dla mnie max waga niesionego sprzętu to 12-14kg, powyżej robi się nie przyjemnie.

  • Piotrek pisze:

    Rozumiem plecaki 60l i więcej ale wrzucanie do zestawienia średnich plecaków 45l o wadze ponad 1,0 kg wygląda dziwnie. A, że jeszcze jednej czy dwóch firm znalazło się ich tutaj sporo może niektórym nasunąć „brzydkie myśli” o piszącym. Z ciekawości zapytam – czy w świecie ortodoksyjnego „lajtu” są ustalone jakieś nieformalne granice dla plecaków lekkich i superlekkich?
    Tak po za tym to ” On My Way” wygląda na odkrycie roku!

    • O losie słodki 🙂 Nie, nie mam żadnych „brzydkich” układów z Salomonem (używam ich tylko butów i kamizelki). Z Ospreyem też nie, bo jeśli przyjrzysz się historii moich wypraw zobaczysz, że mam z ich plecakiem tylko chwilowe i nie najlepsze doświadczenie. Nie pasują na mnie, głównie z powodu konstrukcji pasa biodrowego. Exos, choć waży >1 kg, znalazł się w tym zestawieniu gdyż jest łatwo dostępny, a przy tym popularny na długich szlakach. Zobaczysz go sporo np. na Appalachian Trail, gdzie plecak o pojemności 40 litrów wystarczy niemal zawsze.

      Plecaki o tak małych pojemnościach wbrew pozorom nadają nawet na długie szlaki. 4000 km do Santiago zrobiłem z plecakiem 35-litrowym, GSB – 22-litrowym. W mojej opinii 30 litrów to już sensowna pojemność na długi szlak. 25 litrów to minimalistyczna wielkość na nasze polskie wędrówki.

      Odpowiadając na Twoje ostatnie pytanie: nie znam takich kryteriów i chyba nie ma ogólnie przyjetych. Wśród zachodnich długodystansowców i chodzących na lekko istnieje jedno, które mówi, że „wielka trójka” powinna ważyć poniżej 3kg. Dla mnie plecak lekki ma poniżej 1 kg przy pojemności 35-50 litrów. Superlekki – 500-600 g przy tej samej pojemności. OMW wpisuje się więc w tę kategorię.

  • Piotrek pisze:

    Łukaszu, ja nie mam złych myśli. Jednak jak sam pewnie zauważasz z każdej strony biją w nas artykuły, relacje mniej lub bardziej zbombardowane lokowanymi artykułami. Niektórzy robią się przewrażliwieni. Niestety.
    Wracając jednak do meritum – skoro sam piszesz w odpowiedzi, że dla Ciebie plecak lekki jest poniżej kilo to niech będzie poniżej kilo. Niech minimalizm, który wymaga radykalizmu przeniesie się na wpisy.
    Że 45l wystarczy na wielodniową trasę wiem z autopsji. Realne 45l, bo to co czasem podają producenci mija się „lekko” z rzeczywistością ale to temat na zupełnie inny test/artykuł 😉

    • Spoko. Mimo wszystko Optica i Octala zostawię, gdyż przy pojemności rzędu 50 litrów i dobrym systemie nośnym waga nieco ponad 1 kg to wciąż niezłe osiągnięcie.

      BTW – na długich szlakach wymagających sporego obciążenia (powyżej 12-13 kg) zabiorę mojego Duetera 50+10, który waży ponad 1,5 kg. A więc ortodoksem nie jestem i uważam, że przede wszystkim trzeba kierować się własnymi potrzebami i komfortem. Dlatego nie wprowadzam w artykule bardzo ścisłych podziałów i kategorii. Raczej starałem się zrobić przegląd polskiego rynku i podrzucić czytającym to zestawienie jako inspirację.

      • Łukasz pisze:

        Jestem właśnie przed kupieniem plecaka deuter. Na wagę nie patrzę za bardzo. Sprzed na plecach na sucho 11kg z namiotem i spiworem
        Nosiłeś się w deuter aircontact, a jakbyś porównał systemy nośne w wersji light, normalnej i vario?

  • Kuba pisze:

    Łukaszu badałem temat z pół roku temu, zastanawiam się czemu w zestawieniu nie widnieje model od patagonii, ascencionist 30 litrowy ~~ 700gram. Jestem ciekaw twojej opinii o nim (u mnie wygrał z X-Alpem).

    • Bardzo podoba mi się Ascensionist i uważam, że to świetny plecak wspinaczkowy. Ale właśnie dlatego, że należy do kategorii wspinaczkowych nie ma go w tym zestawieniu. Z doświadczenia widzę, że ta kategoria mniej nadaje się do długiej wędrówki ze względu np. na brak kieszeni, co powoduje, że podczas postoju sprzęt trzeba wyrzucać na glebę w poszukiwaniu rzeczy schowanych gdzieś w środku bagażu. W górach moje aktywności bywają różnorodne i taki plecak zabiorę raczej na jakąś tatrzańską wspinaczkę lub alpejski szczyt, a jeden z plecaków z tego zestawienia – na szlak typu GSB, Camino czy Olafsweg.

      • Marcin pisze:

        I ja badam intensywnie temat, poszukując plecaka nie większego niż te 35l, ale z jak najlepszym systemem nośnym ze względu przede wszystkim na wielopoziomową i zaawansowaną dyskopatię. I moją uwagę zwrócił Lowe Alpine Aeon 35, myślę że pasuje do profilu i można dorzucić (?).

  • Kuba Pigóra pisze:

    Łukasz- jak zawsze materiał świetny. Przy okazji- gratulacje za Izraelski Szlak Narodowy- przegapiłem ten Twój wyczyn. Co do plecaków bardzo cieszy fakt, że ich ceny spadają. Tak myślę, że w większości przypadków z Twojego zestawienia egzemplarze o wadze ponad 1.1kg można zastąpić cięższymi o 500g plecakami z Decathlonu w znacznie niższej cenie.

    Oczywiście nie każdy może to zrobić, ale nie oszukujmy się- czasem łatwiej oszczędzić 500g na prawidłowym zarządzaniu zapasami wody, zabraniu odpowiedniej ilości odzieży, niż kupnie plecaka ważącego 680g za (wstawić kosmiczną kwotę). 😉

    Dzięki za fajne zestawienie. Wrzucam do naszej caminowej grupy. Pozdrowienia!

  • Marcin BWZ pisze:

    Interesujące zestawienie z ciekawymi komentarzami. Takiego czegoś było mi trzeba. Mimo wszystko zawsze lubię przymierzyć i dotykać przed zakupem, ale lista znacznie ułatwi mi początkową selekcję. Wielkie dzięki.

  • Mateusz pisze:

    Świetny materiał, może znajdę coś dla siebie, jeśli chodzi o mniejszy plecak. Bo jak dotąd używam Pinguina Activent, o pojemności 55 l, co jest najbardziej wystarczającą pojemnością. Waży niestety koło 1,7 kg, ale jest za to bardzo wygodny. Tak dobrze nie leżały na mnie Osprey, czy jakiś tam model Gregory’ego, który przymierzałem.

  • Michał J. pisze:

    Ja mogę polecić norweski plecak Bergans Rondane. 65 litrów i 1400 g wagi. Nie jest to oczywiście plecak kategorii UL, ale jak na swoją pojemność, uważam że jest dość lekki. Ma klapę, trzy siatkowe kieszenie oraz dodatkowy dostęp do głównej komory od dołu i przez panel zamykany suwakiem. Używam od ponad roku i jestem z niego zadowolony. Daje się kupić w Polsce za rozsądne pieniądze.

  • bartmanin pisze:

    Cześć, przydatne zestawienie. Sam poszukuję najlepszej opcji. Na celowniku mam model Kumo – 36 litrowy plecak Gossamera. Jego waga to 595g, co przy zastosowanych rozwiązaniach, przemyślanej konstrukcji i przypuszczalnej wygodzie to wynik conajmniej dobry. Biorę również pod uwagę większe kamizelki biegowe takie jak Salomon Out Peak (25L i 520g) czy Ultimate Direction Fastpack 25 (25-29L i 555g) tym bardziej, że chcę zrobić GSB w 9 dni. Sam używam Golite Jam (55L i 880g).
    Ps. Plecaki OnMyWay przedstawione w zestawieniu mają wg producenta po 30L i wagę odpowiedno 630 i 700g więc nie jest tak różowo.
    Do zobaczenia na szlaku!

  • Tomek pisze:

    Cześć
    Dzięki za materiał, zawsze jak czegoś potrzebuję wystarczy, że wejdę na Twoją stronę a już o tym pisałeś :)))
    Dla siebie wezmę najpewniej 28litrowego Thule lub North Face’a Verto, kierowałem się głównie ceną, te jako jedyne oscylują w granicach 300zł, nie 500.
    Zastanawiam się tylko, czy plecaki te wejdą do bagażów podręcznych w przypadku linii lotniczych z limitem bagażu 40x30x20, teraz lecę na Islandię z takim bagażem i chciałbym nic więcej nie dopłacać.

    • Andrzej pisze:

      Nie powinni się dowalić, ja co prawda jako podręczny miałem odrobinę mniejszy 25l, ale nigdy nikt na niego nawet nie spojrzał 🙂 Jak nie wyładujesz tak, że będzie pękaty to raczej przejdzie

  • Marcin pisze:

    Ze swojej strony polecę plecak Montane Trailblazer 44. Waży realnie 968g przy pojemności 44L i jest w pełni funkcjonalny, co nie zawsze idzie w parze z niską wagą.

Leave a Reply